Ciasta

niedziela, 08 grudnia 2013

Murzynek, to moje ukochane ciasto. Ciasto mojego dzieciństwa. Zdecydowanie nie jest to suche ciasto. Ciasto, które daje wiele możliwości. Najczęściej jadamy w czystej postaci, polanego czekoladą. Jednak potrzebowałam sprawdzonego przepisu dla mikołajkowych gości. Przepisu, którego nie spalę. Który będzie efektowny i którego nie dam rady popsuć. Choć i tego się obawiałam podczas szykowania, że nie wyjdzie. Dlaczego tak? Gdy przychodzą kobiece dni, nigdy nic nie piekę. I nie jest to głupi zabobon. Wypróbowane i przetestowane na własnej skórze. Nie wychodzi mi wtedy pieczywo, które często piekę i zawsze wychodzi, wypróbowane przepisy na ciasta, ciasteczka itd... Wychodzą zakalce,albo nie chce nic rosnąć, albo... zawsze coś się znajdzie :)
Ale przekładany murzynek wyszedł, w dodatku wyszedł bardzo dobry :)
Ciasto mogłoby się również pojawić na świątecznym stole. Bo przecież Boże Narodzenie to nie tylko serniki i makowce. Fajna propozycja na ciasto na Sylwestra czy po prostu pyszne ciasto na urodziny, czy ciasto na imprezę.

SKŁADNIKI NA CIASTO:

  • 1 kostka margaryny (u mnie Kasia)
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 6 łyżek wody
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 4 jajka (żółtka i białka osobno)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao


WYKONANIE:
W rondlu rozpuszczamy margarynę, dodajemy cukier, kakao oraz wodę, stale mieszając, do czasu aż rozpuści się cukier. Studzimy. Do masy dodajemy żółtka, miksujemy.
W innym garnku ubijamy białka z odrobiną soli, tak by po odwróceniu garnka piana nam nie wypadła.
Do masy czekoladowej dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Pianę z białek dokładamy do masy czekoladowej (teraz już nie używamy miksera), tylko drewnianą łychą delikatnie mieszamy w jedną stronę, by połączyć składniki.
Do wysmarowanej blachy bądź naczynia żaroodpornego przelewamy nasze ciasto. U mnie blacha 40x30 wyłożona papierem do pieczenia
Pieczemy 45 minu w temperaturze 180stopni, aż do suchego patyczka. Ja dawałam do nagrzanego piekarnika. Zostawiamy do przestygnięcia

SKŁADNIKI KREM WANILIOWY:

  • 1 szkl śmietany 30%
  • ¼ szkl cukru pudru
  • ½ łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 4 łyżeczki zimnej wody

Wodę zagotować, dodać do niej żelatynę, mieszać aż do rozpuszczenia. Zostawić do przestudzenia.
Laskę wanilii przekrój na pół i wydłub ziarenka.
Śmietanę wymieszaj z cukrem, ziarenkami wanilii i ekstraktem i zacznij ubijać. Gdy śmietana zacznie gęstnieć dodaj żelatynę i ubij na najwyższych obrotach miksera.

Ja użyłam tym razem gotowego kremu. Bałam się, że mi nie wyjdzie, a że było późno w nocy, nie miałam czasu na takie zabawy. Polecam jednak skorzystać z przepisu powyższego

SKŁADNIK NA PRZEKŁADKĘ

  • słoik dżemu o smaku agrest z kiwi (ja miałam kupny http://kobieta40.pl/media/artykuly/ze_smakiem/scandic_food/dzem_agrest_kiwi.jpg - uwielbiam, jest jeszcze z Łowicza z tego co wiem)

Ostudzonego murzynka przekrawam na dwa blaty. Delikatnie przekładam na drugi papier. Dolny blat smaruję dżemem.
Kupcie jak tylko macie możliwość ten agrestowy z kiwi. Jak dla mnie jest najlepszym dostępnym kupnym dżemem. Mogłabym go jeść ze wszystkim. Jest kwaskowy, jest pyszny, niesamowite połączenie
Na górny blat wykładam mój krem. Delikatnie łączę murzynka w całość. Przykrywam papierem śniadaniowym (mam taki w rolce) i na noc do lodówki.
Murzynka można polać dodatkowo polewą czekoladową.



W myśl akcji:
Wigilia 2013

 


Follow on Bloglovin

Tagi: ciasto
09:59, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (9) »
sobota, 07 grudnia 2013

Powracam... tydzień wycięty z życiorysu, kucharzyłam ale potrawy, które pojawiły się tutaj już wcześniej na blogu. Poza tym nie miałam czasu na nic, a jak była chwila czasu, to po prostu nie miałam siły. Wczoraj świętowałam. Choć urodziny robię dopiero w przyszły weekend, wspólnie będziemy wtedy świętować z córką, to i tak dom był pełen gości. Mikołaje poschodziły się do córek i do mnie przy okazji również. Na stole pojawił się między innymi sernik absolutnie w moim smaku. Delikatnie cytrynowy, aromatyczny, na chrupiącym spodzie. Sernik bez pieczenia, sernik na zimno, najlepszy sernik. Co tu dużo mówić, chyba coś stanęło na równi mojego ukochanego sernika królewskiego.
Myślę, że to również bardzo dobra propozycja na ciasto świąteczne.
Przepis podany na formę ok 30x20cm

SKŁADNIKI CIASTO:

  • 250 g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 3 łyżki kakao
  • 280g ciasteczek zbożowych (bonitki z czekoladą z biedronki)
  • 3/4 szklanki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki mąki migdałowej (można pominąć, można dać posiekane orzechy itd)


Masło rozpuszczamy w garnku. Dodajemy cukry oraz kakao, do połączenia składników i rozpuszczenia cukru. Ciastka drobno kroimy, mieszamy z kokosem i mąką migdałową. Dodajemy do masła, chwilę mieszamy. Wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

SKŁADNIKI MASA SEROWA:

  • 1kg serka (u mnie gotowiec z wiaderka)
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki mleka
  • 6 łyżeczek żelatyny
  • 100g masła miękkiego
  • sok z 1dużej cytryny


Żelatynę rozpuszczamy w ok 3/4 szklanki gorącej wody. Mieszamy do rozpuszczenia, zostawiamy do przestudzenia. W tym czasie do serka dodajemy cukier puder, ucieramy, dodajemy mleko i sok z cytryny. Następnie dodajemy masło, miękkie, w temperaturze pokojowej, by nie porobiły się grudki 'masłowe' w serniku. Na koniec dodajemy przestudzoną żelatynę, dobrze wymieszać. Warto skosztować masy, czy np nie ma za mało cukru, albo czy czegoś nie brakuje. Różne wielkości cytryny, różne słodkości cukrów, bo i tak bywa :)
Wylać na blachę, rozsmarować ładnie. Do lodówki na kilka (co najmniej), kilkanaście (najlepiej) godzin.
Ozdabiamy wg własnego uznania. Można polać polewą, posypać czekoladą, polukrować, jak kto lubi. Zostawić czysty.

W myśl akcji:

 


Follow on Bloglovin

niedziela, 13 października 2013

Lukier, który uwielbiają moje dzieci. Mocno cytrynowy, idealny do ciastek, do ciasta drożdżowego, do deserów :)
Robi się go ekspresowo i smakuje bardzo dobrze. Zwłaszcza jak ktoś tak jak ja uwielbia smak cytrynowy :)

SKŁADNIKI

  • sok z 1/2 cytryny
  • 3/4-1 szklanka cukru pudru (w zależności od ilości soku)


Wyciskamy sok z cytryny, powoli dodajemy cukier puder. Stopniowo, mieszając. Aż uzyskamy odpowiednią gęstość lukru :)

20:09, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (6) »
niedziela, 22 września 2013

Kocham murzynka, ciasto proste, szybkie do zrobienia i najlepsze w skrócie mówiąc. Zdecydowanie jest to wspomnienie z mojego dzieciństwa. Niegdyś zawsze w sobotę z mamą robiłyśmy to ciasto, z bratem wyjadaliśmy polewę i wszyscy w niedzielę zajadaliśmy się nim. Nigdy nie było go Nam mało. A teraz przyszedł czas kiedy to ja ze swoją córką urzęduję w kuchni, jak kiedyś moja mama ze mną. Jak ten czas leci!

 

SKŁADNIKI:
  • 1 kostka margaryny (u mnie Kasia)
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 6 łyżek wody
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 4 jajka (żółtka i białka osobno)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao

WYKONANIE:
W rondlu rozpuszczamy margarynę, dodajemy cukier, kakao oraz wodę, stale mieszając, do czasu aż rozpuści się cukier. Studzimy. Do masy dodajemy żółtka, miksujemy.
W innym garnku ubijamy białka z odrobiną soli, tak by po odwróceniu garnka piana nam nie wypadła.
Do masy czekoladowej dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Pianę z białek dokładamy do masy czekoladowej (teraz już nie używamy miksera), tylko drewnianą łychą delikatnie mieszamy w jedną stronę, by połączyć składniki.
Do wysmarowanej blachy bądź naczynia żaroodpornego przelewamy nasze ciasto.
Pieczemy 45 minu w temperaturze 180stopni, aż do suchego patyczka. Ja dawałam do nagrzanego piekarnika.
Składniki najlepsze na formę keksową. Ja dawałam do żaroodpornego naczynia kwadratowego i też wyszło wcale nie takie niskie.

Dekorujemy wg uznania, u mnie gotowa biała polewa (wymysł córki). Murzynek może mieć wiele wersji. Z owocami, przełożony konfiturami, masą serową albo kremem. Wszystko wg pomysłu własnego :)






sobota, 12 stycznia 2013

Sernik, który zdecydowanie należy do moich ulubionych. Sernik, który najlepszy jest po co najmniej 2 dniach. Gdy zrobi się ciężki, gdy się ubije, gdy nabierze smaku. Uwielbiam. Tutaj z małą modyfikacją, kreseczką pomiędzy :D


CIASTO

3 szklanki mąki
4 żółtka (białka zostawić do masy serowej)
1 kostka margaryny lub masła
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiaste łyżki kakao

Wszystkie składniki zagnieść, podzielić na dwie części, zamrozić i zetrzeć na tarce (jedna część na dół, druga na górę).

MASA SEROWA

1 kg twarogu (zmielić 2-3 krotnie)
½ kg twarogu z kubełka
1 kostka masła
4 żółtka + piana z 8 białek
1,5 szklanki cukru
budyń śmietankowy albo waniliowy (ewentualnie 2 łyżki mąki ziemniaczanej)
olejek cytrynowy
2 łyżki kakao

Żółtka, cukier i tłuszcz utrzeć. Do powstałej masy dodawać po trochu twaróg. Następnie dodać mąkę ziemniaczną lub budyń w proszku. Na koniec dobrze ubite białka. Delikatnie wymieszać z olejkiem. Odłożyć część (ok 1/3) dodać kakao, wymieszać. Wylewać ser na ciasto. Na to ciemna masa serowa. Na to jasna. A na koniec potrzeć ciasto.

Piec w temp. 180 stopni, przez ok. godzinę.
Na górę polewa.



W myśl akcji:

sobota, 08 grudnia 2012

Przepis znaleziony na blogu gotowaniecieszy. Przepis, który zachwycił, który oczarował. Uwielbiam serniki, uwielbiam twixy, więc dla mnie jest to połączenie idealne :) Ja tradycyjnie zrobiłam małe modyfikacje :)
Od siebie dodać mogę, że sernik najlepszy jest na 2-3 dni od zrobienia. Tylko mało kiedy tak długo wytrzymuje. Tutaj na zdjęciu po jednej nocce :)

Na moim cudownym prezencie mikołajkowym. Kubek z talerzykiem :)

SPÓD CIASTA:
- opakowanie ciasteczek owsianych z Biedronki (tam jest bodajże 210g)
- 65 g masła

Ciastka mielimy w blenderze, bądź można je po prostu rozbić na proszek. U mnie pozostały niektóre większe kawałki. Do nich dodajemy stopione i lekko przestudzone masło. Wykładamy masę do formy (u mnie kwadratowa 24cm) - dociskamy i do lodówki na ok 15-20 minut. W tym czasie szykowałam masę serową.

 MASA SEROWA:
- 500 g sera z wiaderka (z Biedronki)
- 250g sera półtłustego (w kostce)
- 250 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
- 1 szklanka ksylitolu
- 1 budyń śmietankowy bez cukru
- 4 jaja
- 4 opakowania twixów (po 2szt w opakowaniu)


Sery, śmietana, cukier, ksylitol i budyń - wszystko razem mieszamy. Nie miksujemy, nie wyrabiamy bardzo dokładnie, tylko łączymy składniki. Ja ugniotłam wszystko ręką. Do tego dodajemy pokrojone w plasterki 1-2cm twixy, mieszamy łyżką. Wszystko wylewamy do formy.
Piec w piekarniku wcześniej nagrzanym do 170 stopni. Ja piekłam ok godziny. Ciasto wydaje się ruchome po wyłączeniu piekarnika, takie mało stężałe - jeśli tak to mogę powiedzieć. Stężeje pięknie przez noc. Środek będzie taki hmmm na początku (po wyłączeniu piekarnika) dość płynny jeśli tak to mogę nazwać.

POLEWA:
- u mnie gotowa polewa mleczna
+ skrojone drobno migdały :)

Robić co najmniej na dobę przed konsumpcją :)



W myśl akcji:

12:14, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 03 grudnia 2012

Ciasto zebra, smak mojego dzieciństwa. Cudowne wspomnienia i tak wiele uśmiechu na ustach do tej pory na samą myśl. Przepis niestety nie mojej mamy, znaleziony dość dawno temu, zapisany do wypróbowania. Znalazłam go bodajże w jakiejś gazecie.


SKŁADNIKI
5 jajek (białka i żółtka osobno)
1 szklanka ksylitolu (następnym razem dałabym jeszcze z 1/4 szklanki) * można dać zwykły cukier
1 szklanka wody gazowanej
1 szklanka oleju słonecznikowego
3 szklanki mąki
2 łyżki budyniu waniliowego/śmietankowego
2 czubate łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Na początku ubijamy na sztywną pianę białką. Następnie dodajemy do nich ksylitol (lub cukier) + żółtka. Następnie dodajemy partiami wodę, olej i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ciasto dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy budyniu, do drugiej kakao. Dokładnie mieszamy. Na blachę naprzemiennie (zaczynając od środka) wylewamy nasze ciasto, po jednej albo po dwie łyżki :)
Składniki na formę kwadratową 24cm.
Pieczenie: 20 minut w temperaturze 160 stopni, następnie podkręcamy temperaturę na 180 stopni i pieczemy jeszcze ok 30 minut - do suchego patyczka :)

Tagi: skworcu
21:14, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (7) »
czwartek, 05 stycznia 2012

Zapowiedzieli się rodzice, córka moja w rozmowie z Nimi przez telefon powiedziała im, że w takim razie zrobi ciasto. Dodam, że ma 4 lata i ciasta nie zrobi. Ale jak już obiecała dziadkom, no to przecież ich nie zawiedzie tak. Myślałam o jakimś lżejszym cieście, które będzie im smakować, a będzie w miarę wartościowe. No i na blogu Doroty znalazłam. Otrębowe ciasto z owocami bez tłuszczu. Wyszło bajecznie, a następnym razem będę szukała zamiennika jasnej mąki i białego cukru. By było bardziej light. W każdym bądź razie jestem zaskoczona - ciasto jest przepyszne! Niestety nie miałam owoców jakie proponowala Dorota, zajrzałam co w domu mam, bo do sklepu lecieć mi się nie chciało. I najbardziej nadawały się wg mnie do ciasta jabłuszka i żurawina suszona, której w moim domu nigdy nie brakuje.

Składniki:

  • 4 duże jajka (osobno białka i żółtka)
  • 1/2 szklanki drobnego cukru do wypieków (proponuję zamiast tego dać cukier trzcinowy albo fruktoze, ale niestety miałam tylko biały w domu)
  • 1 szklanka mąki pszennej (taką akurat miałam w domu, ale by było bardziej dietetyczne dać mąkę graham 1850 albo ogónie jakąś pełnoziarnistą)
  • 1 szklanka zarodków pszennych (lub otrębów) - u mnie otręby owsiane
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 300dag jabłek plus garść żurawiny suszonej
  • cynamon do posypania jabłek i żurawiny

    Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

    Białka ubić na sztywną pianę, można dodać odrobinę soli. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, miksując. Dodać żółtka i zmiksować.

    Mąkę i proszek przesiać. Wymieszać z otrębami. Dodać do masy jajecznej, wymieszać warzechą.

    Blachę o wymiarach 23 x 34 cm posmarować jakimś tłuszczem. Wyłożyć ciasto - wyrównać łyżką. Na wierzch wyłożyć owoce (owoce typu morele, śliwki - układamy rozcięciem ku górze) - ja robiłam z jabłkami i żurawiną.

    Piec w temperaturze 170ºC przez 35 - 40 minut, do tzw. suchego patyczka.

    Ogólnie ciasto jak dla mnie wyszło za słodkie ze względu na to, że miałam słodkie jabłka. Mogłabym po prostu nie dawać wogóle cukru.

    



Tagi: jabłka
15:59, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (8) »
sobota, 25 września 2010

CIASTO

3 szklanki mąki
4 żółtka (białka zostawić do masy serowej)
1 kostka margaryny lub masła
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiaste łyżki kakao

Wszystkie składniki zagnieść, podzielić na dwie części, zamrozić i zetrzeć na tarce (jedna część na dół, druga na górę).

 

MASA SEROWA

1½ kg twarogu (zmielić 2-3 krotnie)
1 kostka margaryny lub masła
4 żółtka + piana z 8 białek
1,5 szklanki cukru
budyń śmietankowy albo waniliowy (ewentualnie 2 łyżki mąki ziemniaczanej)
olejek cytrynowy

Żółtka, cukier i tłuszcz utrzeć. Do powstałej masy dodawać po trochu twaróg. Następnie dodać mąkę ziemniaczną lub budyń w proszku. Na koniec dobrze ubite białka. Delikatnie wymieszać. Można wlać olejek.

Jedną część ciasta potrzeć na spód blaszki, wylać masę serową i wierzch przykryć potartą resztą ciasta. Piec w temp. 180 stopni, przez ok. godzinę.
Na górę polewa cytrynowa (ja miałam kupną)

15:40, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (1) »
środa, 23 czerwca 2010

Składniki:
3 szklanki mąki
kostka masła lub margaryny (ja dałam margarynę Kasię)
5 jajek
3 łyżki cukru pudru
1/2 szklanki cukru kryształu

1 łyżeczka proszku do pieczenia
kisiel wiśniowy
ok 60dag czereśni bez pestek
dwie garście czerwonych porzeczek

Zrób kruche ciasto: szerokim nożem posiekaj mąkę z zimnym masłem, zagnieć z cukrem pudrem, żółtkami i proszkiem do pieczenia.

Ciasto podziel na 2 części (podział 3/5 do 2/5 - większa porcja na dno blachy) obydwie dałam do zamrażalnika. W tym czasie pozbyłam się pestek z czereśni, a wtedy jedną rozwałkowałam i wyłóżyłam blachę (33 na 22 czy jakoś tak z wymiarami).

Podpiekłam spód w piekarniku w 180 stopniach ok 8-10 minut.

W tym czasie ubiłam pianę z odrobiną soli z białek. Gdy była sztywna, dodałam cukier, a na koniec kisiel wiśniowy.

Następnie wyjęłam ciasto z piekarnika, posypałam bułką tartą (która wsiąknie sok z owoców). I na to owoce wcześniej umyte. Czereśnie, a pomiędzy czerwona porzeczka. Na to różowa piana z białek. A na pianę starte ciasto z zamrażalnika.

No i ciasto do piekarnika na 40 minut w temperaturze 160 stopni :)

 

20:53, basinepichcenie , Ciasta
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 24 maja 2010

SKŁADNIKI

  • 6 jajek
  • 3/4 szkl cukru kryształu
  • cukier waniliowy duży
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat do ciasta - kilka kropel waniliowego
  • 4 łyżki kakao gorzkiego
  • owoce leśne (paczka kupna - maliny, porzeczka czarna, czerwona, jeżyny)
  • polewa czekoladowa, przepis poniżej

 

Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodawać stopniowo cukier i żółtka. Gdy te składniki są już wymieszane, powoli wlewamy olej. Następnie mąka wymieszana z proszkiem do pieczenia oraz kakao, do tego aromat. Wymieszać. Dodać rozmrożone wcześniej owoce, wszystko wymieszać, wylać na natłuszczoną formę (prostokątna coś ok 30cm). Piec 45minut w temperaturze 160-170 stopni.

 

 

POLEWA CZEKOLADOWA

  • 1/4 kostki masła
  • rozpuścić w garnuszku, do tego dodać 1/4 szklanki cukru kryształu, doprowadzić do wrzenia
  • do tego wlać
  • 1łyżka kakao rozmieszana w 2-3 łyżkach zimnej wody

Mieszać, dodać jeszcze ze 2 łyżki wody i zostawić na maleńkim ogniu ok 10 minut :) Poczekać aż trochę ostygnie i na ciasto :)

14:15, basinepichcenie , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 maja 2010

No to przyszedł czas na wypróbowanie wcześniejszego przepisu z innymi owocami :)

SKŁADNIKI:

  • 6 jajek
  • 3/4 szkl cukru kryształu
  • cukier waniliowy duży
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat do ciasta - kilka kropel cytrynowego
  • 4 jabłka - renety (kwaśne) pokrojone na kawałki
  • żurawina suszona - 1 paczka - 100g (chwilę wcześniej namoczona)
  • cukier puder do posypania

 

Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodawać stopniowo cukier i żółtka. Gdy te składniki są już wymieszane, powoli wlewamy olej. Następnie mąka wymieszana z proszkiem do pieczenia, do tego aromat. Wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę jabłka i żurawinę, wszystko wymieszać, wylać na natłuszczoną formę (prostokątna coś ok 30cm). Piec 50minut w temperaturze 160-170 stopni.

 

Jabłka - renety z suszoną żurawiną

 

Ciasto wymieszane z owocami, już na blasze

 

Od razu po wyjęciu z piekarnika

 

Po przekrojeniu, czekając na wystygnięcie

 

A tutaj już na talerzu, posypane cukrem pudrem

18:09, basinepichcenie , Ciasta
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne