Dania obiadowe

piątek, 14 lutego 2014

Gdybym chciała w całości opisać w tytule co dobrego jest w tej zapiekance, tytuł byłby zdecydowanie  za długi :) Bo obiad ten był trochę eksperymentalny, a przyznać trzeba, że w dużej mierze zaskoczył i mnie samą. Tak jak wcześniej pisałam mamy fazę na brokuły, więc i tutaj ich nie zabraknie. Brokuły z ziemniakami, w asyście mięsa mielonego przesmażonego z przyprawą gyros. Pod czosnkowym beszamelem, z kawałkami wędzonego sera. Nieskromnie powiem wyszło pysznie :)



SKŁADNIKI ZAPIEKANKI:

  • ok 6-7 ziemniaków
  • 1 brokuł
  • 450g mięsa mielonego z szynki wp
  • 2 łyżki (płaskie) przyprawy gyros
  • olej rzepakowy

Ziemniaki obieramy, myjemy. Brokuł dzielimy na mniejsze kawałki. Ja ziemniaki i brokuła gotowałam na parze. Najpierw dałam ziemniaki, a po 15 minutach parowania dołożyłam brokuły. Można również warzywa podgotować po prostu w osolonej wodzie.
W międzyczasie mięso mielone przesmażamy na patelni z odrobiną oleju oraz z przyprawą gyros.


CZOSNKOWY SOS BESZAMELOWY:

  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 250ml mleka
  • sól, pieprz, curry
  • 4 ząbki czosnku

Masło rozpuszczamy w rondelku, dodajemy mąkę, ciągle mieszając (ja to robiłam mieszadełkiem). Małym strumieniem dolewamy mleko, mieszając, mieszając, mieszając. Dodajemy drobno posiekany czosnek, doprawiamy do smaku.


DODATKOWO:

  • ser wędzony, oscypek, bądź np jakiś wyrazisty (ostry) ser żółty
  • suszony koperek do posypania (jakby był świeży to nawet i lepiej)


Naczynie żaroodporne należy wysmarować jakimś tłiuszczem (u mnie masło). Układać wg fantazji ziemniaki, mięso mielone i brokuły.
Wszystko zalać beszamelem. Położyć na to kawałki sera, albo zetrzeć na grubych oczkach.
Do piekarnika, temperatura 200 stopni (u mnie z funkcją grill od góry) na ok 15minut, do zarumienienia się góry zapiekanki.
Tak krótki czas pieczenia, tylko dla składników które wcześniej były miękkie (ziemniaki i brokuły).

Misz masz w naczyniu:

Przed wsadzeniem do piekarnika

 Gotowa zapiekanka:


W myśl akcji:

Walentynkowa kolacja we dwoje   Tani i syty obiad dla dwóch osób!

 

 


Follow on Bloglovin



Tagi: tani obiad
09:58, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (5) »
niedziela, 09 lutego 2014

Ciasto francuskie jest dość wdzięcznym artykułem spożywczym. Ja sięgam zawsze po kupny arkusz, bo jest tak łatwiej, szybciej, zawsze znajduje się choć jedna rolka w mojej lodówce. Tym razem to mąż wymyślił przepis. A raczej znalazł go w jakiejś gazecie, bodajże w Kropce TV i powiedział: Pomysłowe, fajne i na pewno smaczne. Moglibyśmy coś takiego kiedyś zrobić sobie na obiad. No to zrobiłam. Podałam z ziemniaczkami, pozostałymi brokułami i obowiązkowo z sosem czosnkowym. Wyszło naprawdę fajnie :)


SKŁADNIKI (na 3 osoby dorosłe, lub 2 dorosłe + 2 dzieci)

  • płat ciasta francuskiego
  • 10dag żółtego sera
  • 2 piersi z kurczaka (średniej wielkości)
  • 1 brokuł
  • przyprawa gyros
  • jajko
  • papier do pieczenia


Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w drobną kostkę, Przesmażamy na suchej patelni ze sporą dawką przyprawy gyros. Brokuł dzielimy na mniejsze kawałki i gotujemy na parze albo w osolonej wodzie. Na parze ok 10 minut od zagotowania wody. W osolonej wodzie 5-10minut. Studzimy zarówno brokuły, jak i kurczaka. Rozkładamy płat ciasta francuskiego. Na środek wykładamy kurczaka, na to brokuły, posypujemy serem.
(Farsz zajmuje ok 30% naszego ciasta)
Ciasto nacinamy po bokach. Prawą i lewą stronę na tyle samo pasków. Zaplatamy na przemian nasze paski. Wszystko smarujemy jajkiem, posypujemy sezamem. Układamy warkocz na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (obowiązkowo) i wkładamy do piekarnika na ok 20-25 minut - temperatura 220 stopni - u mnie bez termoobiegu. Z ustawieniem góra i dół. Czas pieczenia, w zależności od piekarnika tak naprawdę. W każdym bądź razie do zarumienienia się.

SKŁADNIKI SOS CZOSNKOWY:

  • 3 łyżek jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka majonezu (u mnie light)
  • 3 ząbki czosnku
  • Wszystko wymieszać

My zajadaliśmy warkocz na obiad, podając z ziemniakami oraz brokułem.



Warkocz sprawdzi się również idealnie jako danie imprezowe, na ciepło, na zimno. Fajny pomysł na odmienienie sobie śniadania do pracy:) Poza tym również idealnie będzie pasować na kolację walentynkową, rocznicową czy po prostu spotkanie ze znajomymi.

W MYŚL AKCJI:

Tani i syty obiad dla dwóch osób!Śniadanie mistrzów Walentynkowa kolacja we dwoje


Follow on Bloglovin

poniedziałek, 09 grudnia 2013

Uwielbiam gulasz, za to że robi praktycznie się sam, zawsze wszystkim smakuje, za to że można go łączyć z wieloma dodatkami. I za nutę ogórkową w sosie :) Prosty przepis, a smaczny. Mięso wołowe w innej odsłonie.



SKŁADNIKI:

  • 400g mięsa wołowego
  • 3 ogórki kiszone
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki mąki


Mięso wołowe drobno kroimy, przesmażamy na odrobinie oliwy. Mieszamy co jakiś czas. Podlewamy bulionem warzywnym, dodajemy ziele, liść laurowy, odrobinę soli i pieprzu i tak dusimy mięso do miękkości (u mnie to ok 2h na maleńkim ogniu). Następnie kroję ogórki kiszone w drobną kostkę, wyłapuje liść laurowy i ziele. Dodaje sos sojowy. Gotuję jakieś 2-3 minuty. Zabielam mąką  - 2 łyżki mąki (płaskie) dodaję do 1/2 szklanki wody. Należy dobrze rozmieszać, następnie dodaję 2-3 łyżki gotującego się sosu, mieszam i wszystko wlewam do sosu. Mieszam, doprawiam do smaku i gotowe.
Myśmy jedli z ryżem,można podawać również z kaszami czy  ziemniakami.


Follow on Bloglovin

19:32, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (12) »
piątek, 15 listopada 2013

Kapusta, która zdecydowanie kojarzy mi się z rodzinnym domem. Z moją mamą, z niedzielnymi obiadkami. Kapusta, która przepełnia swoim zapachem całe mieszkanie. O przepięknym kolorze. Idealnie pasuje do klusek, kopytek, mięs z sosami. Babek ziemniaczanych, ziemniaków... Jeju co tu dużo mówić, pasuje praktycznie do wszystkiego


SKŁADNIKI:

  • 1 czerwona kapusta
  • 10-12 goździków całych
  • 2 cebule
  • 2 duże jabłka
  • 1 cytryna
  • 3 łyżki oleju/oliwy
  • sól, pieprz
  • 3-4 łyżki octu


Kapustę szatkujemy. Paluchy zdecydowanie zostaną pofarbowane ;) Podlewamy wodą (tak do połowy kapuchy), dodajemy goździki i dusimy na małym ogniu. Ok 20 minut. Następnie obieramy cebulę, drobno kroimy, to samo z jabłkami (bądź ścieramy na dużych oczkach). Dodajemy do kapusty. Po 5 minutach odcedzamy wodę jaka została pod kapustą. Podlewamy ją następnie sokiem z cytryny, dodajemy oliwę, ocet. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy na ciepło :)

W myśl akcji:

Follow on Bloglovin

Tagi: wigilia
20:00, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (18) »
czwartek, 14 listopada 2013

Przepis, który mnie zafascynował, a przy okazji zaskoczył zdecydowanie smakiem. Pozytywnie. Mój mąż nie mógł najeść się kapustą spod kurczaka. Ja również zostałam nią oczarowana. Polecam, bo naprawdę warto. Niewiele roboty, a efekt - no co tu dużo mówić, spróbujcie sami. Kurczak, a raczej udka wcale nie muszą być nudne! W dodatku za jednym zamachem mamy mięso i kapustkę na obiadek. Wystarczy dogotować ziemniaki i obiad gotowy.


SKŁADNIKI

  • 2-4 udka z kurczaka
  • 500g kapusty kiszonej
  • przyprawa do kurczaka
  • odrobina oleju


Kapustę płuczemy jeśli jest taka potrzeba. Nasza była taka w sam raz, akurat. Nie za kwaśna. Udka myjemy, wycinamy jeśli jest coś co wcale w nich być nie powinno. Posypujemy obficie przyprawą do kurczaka.
W naczyniu do zapiekania układamy na dno kapustę, podsypujemy niewielką ilością przyprawy do kurczaka, układamy na niej udka. Spryskujemy delikatnie olejem/oliwą.
Do  piekarnika na ok 180 stopni  na mniej więcej 1:15-1:30h.

U Nas na stole pojawiły się wraz z gotowanymi na parze ziemniakami.
Czy ja mówiłam, że kapucha wyszła obłędna, a udka aromatyczne i soczyste?

Follow on Bloglovin

11:03, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (22) »
wtorek, 12 listopada 2013

Lubię, po prostu. Pulpety pod każdą postacią. W sosie śmietanowo-koperkowym już dawno nie były na naszym stole. Więc gdy pojawiła się myśl, że może takie by przyszykować i słowa córki, że ona zje same pulpety, bo sosu takiego nie lubi,nie jada, w przedszkolu też tylko o pulpety prosi. Tak więc postanowiłam udowodnić córci, że różni ludzie, różne sosy, różne sposoby przygotowania i składniki... a ten sos na pewno jej posmakuje :) No i się udało. Łucja zajadała ze smakiem,pulpetów zjadła aż 8, a o dokładkę prosiła aż dwa razy, zarówno sosu jak i pulpetów.
Myśmy zajadali z ryżem...


SKŁADNIKI PULPETY (na ok 45-50sztuk)

  • 1 kg mięsa z szynki wieprzowej
  • 1 jajko
  • 1 cebula
  • 1 bułka kajzerka
  • 2,5 łyżki kaszy manny
  • 1 łyżeczka maggi
  • mąka do obtoczenia
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka pieprzu chilli cayene


SKŁADNIKI SOS:

  • 1 szklanka mleka
  • 4,5 łyżki mąki
  • 4 łyżki śmietany
  • pęczek natki koperku
  • 1,5 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • sól, maggi


Pulpety:
Mięso mielimy, przez maszynkę przepuszczam również cebulę oraz delikatnie namoczoną bułkę. Do masy mięsnej dodaję jajko, kaszę manną, przyprawy i wszystko dokładnie mieszam. Ja zawsze odrobinę mięsa kosztuję by sprawdzić czy nie brakuje jakiś przypraw.
Uważajcie z przyprawami przy kupnym (wekowanym) mięsie, te często są już doprawione.
Pulpety obtaczamy w mące.
Do garna nalewamy tyle wody, by przykryły akurat nasze pulpety. Delikatnie osalamy wodę, zagotowujemy. Do wrzącej wody wkładamy pulpeciki. Gotować ok 20-25 minut na niewielkim ogniu.

Sos:
Wszystkie składniki na sos dobrze wymieszać (mikserem albo ubijaczką). Koperek dokładamy oczywiście drobno skrojony. Gdy pulpety gotują się odpowiedni czas, dodajemy do tej mieszanki ze 3-4 łyżki wody spod pulpetów. Dobrze rozmieszać.

Ja sos wlewam do wywaru czystego (wyciągam wcześniej wszystkie pulpety). Do zagotowania, mieszając ubijaczką praktycznie cały czas. Smakuję, doprawiam. Jak wszystko jest w porządku, dodaję do sosu moje pulpety. Gotuję jeszcze ok 3-4 minuty na małym ogniu.

Podawać z ulubionymi dodatkami.


Follow on Bloglovin

Tagi: pulpety
13:40, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (14) »
niedziela, 10 listopada 2013

Słońce, słoneczko, wiosna i lato... to zdecydowanie moje pory roku. Trochę mniej słońca? To nie problem, przecież zawsze można podarować słońce na talerzu. Tym razem kopytka, w wersji yellow!


SKŁADNIKI:

  • ziemniaki
  • mąka ziemniaczana
  • 2 łyżeczki (płaskie) kurkumy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu


Ziemniaki gotujemy (ilość w zależności ile chcecie zrobić kopytek, każdy wie ile mniej więcej ziemniaków schodzi na obiad). Odcedzamy, studzimy. Przegniatamy przez praskę. Ugniatamy na równy poziom w misce, dzielimy na 4 części. Jedną część wyciągamy, uzupełniamy taką samą ilością mąki ziemniaczanej. Solimy, pieprzymy, dodajemy kurkumę. Wszystko musimy dobrze wymieszać. Blat podsypujemy mąką, dzielimy ciasto, rolujemy na wałeczki. Tniemy kopytka.
Osoloną wodę zagotowujemy. Dobrze mieć duży garnek, by kopytka swobodnie mogły pływać podczas gotowania a nie gnieść się. Na gotującą wodę dajemy kopytka, mieszamy co jakiś czas. Od wypłynięcia kopytek, gotujemy ok 1-1,5 minuty.
Można podawać z sosem, albo odsmażone na patelni na masełku.
Smacznego!


W myśl akcji:

Podróżuj i jedz zdrowo!

Follow on Bloglovin

Tagi: ziemniaki
17:45, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 28 października 2013

Przyznam się Wam szczerze, ja baba ze Śląska, szłam na łatwiznę i kupowałam gotowe kluchy. No wstyd, ale i wygoda. Choć teraz nie określiłabym tego w ten sposób. Zawsze była jakaś wymówka, wytłumaczenie, by ich nie robić. A przecież to dziecinnie proste danie. Do teraz nie dorobiłam się praski do ziemniaków, a bez niej nie widziałam opcji by zrobić samej kluski. Ale od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką maszyny do mielenia mięsa. Tak tak, też nie posiadałam. No i są kluchy, będą na stałe. Kupnym mówimy NIE :D

SKŁADNIKI

  • ziemniaki
  • mąka ziemniaczana
  • sól


Nie podaję dokładnych ilości, ponieważ nie trzeba ich robić wg określonych wag, norm itd. Sami wiemy ile zjadamy. Ziemniaków szykujemy tyle co normalnie na obiad. Obieramy je, gotujemy w nieosolonej wodzie aż do miękkości. Odcedzamy, studzimy. Przeciskamy przez praskę (zwykłe gniecenie ziemniaków tutaj nic nie da, zostaną grudki), ja przepuściłam przez maszynkę do mielenia mięsa, przez małe oczka. Następnie ugniatamy je w misce/garnku, na równą powierzchnię. Dzielimy je na 4 części. wybieramy jedną z nich. I wsypujemy tyle mąki ziemniaczanej ile wybraliśmy ziemniaków. Dodajemy tyle soli ile normalnie dajemy na taką ilość ziemniaków co gotujemy. Dobrze wyrabiamy. Formujemy kluski, robimy dziurki.
Wrzucamy na gotującą się, lekko osoloną wodę. Gotujemy aż do wypłynięcia. Pamiętajcie by mieszać co jakiś czas, by kluski nie przywarły do dna.

Podziałka


Kluski uformowane z dziurką

Pływające po wierzchu, gotowe do jedzenia

Tagi: ziemniaki
14:24, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (13) »
niedziela, 27 października 2013

Lubię gołąbki. Nigdy ich sama nie robiłam. Ale nie chciało mi się bawić z kapustą, poszłam na łatwiznę, a i tak wyszły rewelacyjnie. Przepis na pewno na stale zagości w naszym domu :) Znaleziony tutaj.
Uwaga gołąbki szybko znikają!

SKŁADNIKI GOŁĄBKI:
  • 1/2 kg białej kapusty
  • 1 szkl. ryżu białego
  • 1szkl. ryżu czerwonego (w przepisie były 2 szklanki ryżu białego)
  • 5 jajek
  • 1/2 szkl. kaszy manny
  • 1/2 kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 1 łyżka czosnku niedźwiedziego
  • sól, pieprz
  • mąka
  • 1,2 litra bulionu drobiowego

SOS:
  • koncentrat pomidorowy (mały słoiczek)
  • bulion warzywny
  • 1/2 jogurtu naturalnego (małego)
  • 1-2 łyżki mąki
  • 2 łyżki wody zimnej
  • sól, pieprz

Gołąbki: Czerwony ryż gotujemy na al dente. Studzimy. Kapustę szatkujemy, do niej dokładamy ryż biały (surowy), ryż czerwony ostudzony, jajka, kaszę manną, mięso mielone oraz przyprawy. Formujemy coś na kształt kotletów mielonych, obtaczamy w mące, smażymy z obu stron na rozgrzanym tłuszczu. Przysmażone gołąbki układamy w garnku, zalewamy bulionem, tak by je przykrył. Gołąbki w czasie gotowania wchłoną praktycznie cały bulion. Dusimy ok 40-50 minut.

W tym czasie zabieramy się za sos. Podgrzewamy nasz bulion, dodajemy koncentrat, resztki wypłukujemy wodą. Czekamy aż się zagotuje. Jogurt naturalny mieszamy z wodą, mąką. Dolewamy naszego sosu (ok 3-4 łyżki). Musimy dobrze wymieszać. Wlewamy wszystko. Mieszając cały czas. Doprawiamy solą, pieprzem.

Sosem zalewamy gołąbki. 

W myśl akcji:

Tagi: gołąbki
12:10, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (12) »
czwartek, 24 października 2013

Gąska po raz drugi. Tym razem w połączeniu z sosem śmietanowo-czosnkowym. Dziewczyny nie widząc jak mama szykowała obiad, z wielką chęcią zjadły. Gdyby dojrzały cebulę i czosnek, podejrzewam, że nawet nie chciałyby spróbować :)

SKŁADNIKI:

  • makaron spagetti
  • 1 duża gęsia pierś
  • 1/2 kubka dużej śmietany 18%
  • 2 łyżeczki koperku suszonego
  • 1/2 cebuli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka (kopista) mąki
  • sól, pieprz kolorowy
  • woda
  • odrobina oleju


Pierś myjemy, kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na suchej patelni. Gdy puści delikatnie soki i zaczyna skwierczyć podlewamy wodą. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu ok 40 minut (gęś wymaga dłuższej obróbki). W miarę potrzeby podlewać wodą i pamiętać o przemieszaniu co jakiś czas. Na drugiej patelni przesmażamy na odrobinie oleju drobno skrojoną cebulkę. Dodajemy do naszej gęsiny.
W międzyczasie przystawiamy wodę do gotowania makaronu. Makaron dajemy do osolonej wody, w momencie jak się zaczyna gotować. Gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Wracamy do gęsi. Śmietanę mieszamy z 2-3 łyżkami wody, dodajemy do niej przepuszczony przez praskę czosnek, łyżeczkę mąki i dodajemy do tego ok 5-6 łyżek wody spod gęsi. Wszystko dobrze wymieszać. Wlewamy na patelnię. Doprawiamy solą, pieprzem, chwilę gotujemy, do czasu aż sos będzie odpowiednio gęsty. dodajemy koperek suszony. Układamy na talerzu: odcedzony makaron spagetti i na to nasz sos :)
Smacznego!

12:22, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (3) »
sobota, 19 października 2013

Gęś jeszcze nigdy nie miała okazji gościć na naszych stołach. Jadłam jako dziecko, jadłam w rodzinnym domu. Ale kiedy to było. I chyba tak naprawdę mi nie smakowała. Zresztą jako dziecko niestety dużo rzeczy mi nie smakowało :) Tak więc gdy tata zadzwonił, że jedzie po gęś dla siebie z domowej hodowli, nie wahałam się ani chwili. Ja też poproszę. Na pierwszy ogień poszły udka :)


SKŁADNIKI:

  • 2 gęsie udka
  • 3-4 łyżki oliwy/oleju
  • 1 łyżka płatków czosnku (suszonego)
  • 1 łyżka tymianku
  • 2-2,5 łyżki soli
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • woda do podlania

Ja obrałam skórę z udek, jakoś nie przemawiała do mnie. Zresztą ja prawie ze wszystkiego ściągam skórę :) Umyte udka ułożyłam w moim tytanowym rondlu (który mogę wsadzić wraz z pokrywką do piekarnika) oblałam oliwą, posypałam solą, tymiankiem, obsypałam czosnkiem. Rozgrzałam piekarnik do 230 stopni.
Garnek z udkami wkładamy do już rozgrzanego. Przez pierwsze 20-30 minut piekę właśnie w temperaturze 230 stopni. Następnie skręcam na 150 (mój garnek pięknie trzyma temperaturę). Obracam co jakiś czas, mniej więcej co 20 minut. Podlewam co jakiś czas wodą. Całość w piekarniku siedzi ok 2-2,5 godziny. Na koniec do zostawiam mięso bez pokrywki, podlewam sosem sojowym, czekam aż woda trochę odparuje. I gotowe.



Tagi: gęś udka
13:50, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (6) »
sobota, 12 października 2013

Mamo mamo czy możesz zrobić na obiad coś innego niż zawsze? Coś czego jeszcze nie jadłyśmy, coś co Nam na pewno posmakuje. No mogłabym.
I tak oto wyszły babeczki z placków ziemniaczanych dla mnie i dla dziewczynek. Damian dostał klasyczne placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym.


SKŁADNIKI:

  • 0,6kg (obranych) ziemniaków
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • koperek świeży
  • kilka kropli maggi


NADZIENIE

  • 10dga sera żółtego
  • 4 warkocze (zakopiańskie wędzone)
  • 10 dag szynki drobiowej


Ziemniaki ścieramy na grubych oczkach, odstawiamy na chwilę, odlewamy wodę. Dodajemy jajko, przyprawy, i posiekany koperek. Mieszamy. Układamy w silikonowych foremkach na muffinki. Na to dajemy skrojone w kostkę i wymieszane nadzienie, do naszej każdej babeczki. I do piekarnika.
200 stopni - 10 minut. Potem 170 stopni - 10 minut. Razem 20 minut w piekarniku. Ale dobrze sprawdzić czy wszystko ładnie się upiekło.

Foremki muffinkowe, wyłożone nasza masą na placki ziemniaczane

Z nadzieniem



Po wyjęciu z piekarnika:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne