Inne

piątek, 06 grudnia 2013

Kochani dla wszystkich, tych małych i dużych, tych którzy czują nadal w sobie dziecko, ale i nie tylko... Niech ten dzień będzie przepełniony radością, uśmiechem i szczęściem. Tego Wam życzę ja i moje Mikołajki.
Dla mnie to szczególny dzień, szczególny od samego początku mojego życia. 6 grudnia zrobiłam psikusa rodzinie, 28 lat temu i pojawiłam się na tym świecie trochę przed czasem.





06:22, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (12) »
czwartek, 21 listopada 2013

W ostatnim czasie dostałam kilka zapytań na facebooku oraz na maila o której zaczyna się mój dzień, o której się kończy, czy pracuję, skąd biorę siły i czas... Postanowiłam odpowiedzieć tutaj.
Blog to moja pasja, to moje hobby. To coś co daje mi radość, co sprawia mi wiele frajdy. Kilka osób myślało, że nie pracuję zawodowo, że zajmuję się córkami, gotowaniem, fotografowaniem i tyle. Niestety, nie jest to takie proste. Jestem pełnoetatowcem. Od poniedziałku do piątku pracuję w godzinach 8-16. Mój dzień najczęściej zaczyna się około godziny 5-5.30 rano. Z mojej własnej, nie przymuszonej woli. Przez około godzinę czasu po przebudzeniu zajmuję się blogiem. Obrabiam fotki, dodaję notki, szykuję przepisy. Zaglądam na blogi znajomych, albo sprawdzam co słychać w organizowanych przeze mnie akcjach. Następnie przychodzi czas dla mnie, szykowanie się, malowanie i czas dla mojego psiaka. Trochę zabawy, spacer. Spakowanie jedzenia do pracy, obudzenie dziewczynek. Wyszykowanie ich do wyjścia z domu. Kierunek przedszkole, albo tak jak teraz babcia (bo dziewczynki są chore). Przystanek, bus, kierunek praca, 8 godzin tam, powrót do domu. Zakupy, dom, spacer z psiakiem. Jak mąż ma drugą zmianę, najpierw odbiór dziewczynek,potem zakupy, dom, spacer z psem. Czas kiedy jestem w domu poświęcam całkowicie dziewczynkom. Bo jak wracam z pracy zostaje nam niewiele czasu do spędzenia razem. Przed 19 kąpiel, kolacja, bajki, a ok 20 czas do łóżek i ich sen. Usypiają same. W tym czasie ja sama znikam w kuchni, szykuję obiad na następny dzień, jedzenie do pracy itd. Na pełnych obrotach. Zdjęcia najczęściej wypadają w godzinach wieczornych,przy totalnie kijowym oświetleniu. W tygodniu wypada też również coś posprzątać. Zawsze coś się znajdzie, czy to pozamiatać, czy kurze zetrzeć, wyprać, poprasować... Gdy mąż pracuje na rano, później przychodzi czas dla Nas. Nim pójdziemy spać fajnie jest czasem trochę pobyć razem. Jestem również kobietą, lubię dbać o siebie. Mini domowe SPA od czasu do czasu, długa kąpiel, codzienna pielęgnacja, czy też choćby zadbanie o paznokcie i inne szczegóły. Mój dzień najczęściej zaczyna się o godzinie 5-5.30 a kończy ok północy. Fajnie jakby doba miała kilka godzin więcej, ale nie narzekam. Cieszę się z tego co mam, jak mam. Lubię to co robię.
Jestem szczęśliwa, jestem spełniona.
Najważniejsze jest odpowiednie zorganizowanie, rozplanowanie. Plan działania to podstawa.
Dla wszystkich tych, którym brakuje czasu, polecam odpowiednie jego rozplanowanie.
Dobranoc :) Teraz przyszedł czas dla męża!


Follow on Bloglovin

22:42, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (13) »
środa, 02 października 2013

Foremki silikonowe, najlepiej takie do lodu. Piekarnik. I pomysł na to co zrobić z resztkami kredek świecowych :D Które najłatwiej byłoby wyrzucić, ciężko nimi malować, a szkoda się ich po prostu pozbyć. Fajny pomysł na zabawę z dziećmi i wiele ich radości z tytułu nowych multikolorowych kredek :)


Co możemy z nich zrobić?
Podrobnić, umieścić w foremkach do lodu silikonowych i do piekarnika. Ok 5-10 min w temp 230 stopni (do całkowitego rozpuszczenia). Ostudzić, aż zastygnie i wyjąć z foremek 

17:41, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (7) »
środa, 05 grudnia 2012

W sobotę robię swoją imprezę urodzinową (mikołajkowa dziewczyna ze mnie) wraz z imprezą urodzinową córki. I w chwili obecnej szukam inspiracji. Co jest waszym totalnie imprezowym hitem? Co zawsze się sprawdza, co pierwsze znika ze stołów?
Na słodko u  Nas będzie tort (niestety kupny) oraz sernik mojej roboty :) I tutaj więcej nie planuję, bo akurat ciasta nam zawsze zostaje. Teraz czas na resztę. Pomożecie? Przegrzebuję internet i sama nie wiem. A wiem, że wy pomożecie najlepiej serwując swoimi daniami popisowymi :)
Sałatki, przekąski, jakiś śledzik, myślałam o rybie w jakiejś zalewie. Na pewno będzie przekąska z ciasta francuskiego. Pomożecie?
I szybkie, efektowne, mało skomplikowane drinki poproszę :)

20:05, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (14) »
środa, 21 listopada 2012



Tak, na obydwu zdjęciach to ja. Po lewej stronie z wagą 90kg, na drugim zdjęciu z wagą 61kg. I to prawda, że jak się chce to się da. Wystarczy tylko wytrwale dążyć do tego. Nie głodzić się, nie katować dietami, jeść rozsądnie, z głową, nie wykluczać miliona rzeczy ze swojego jadłospisu, ani nie żyć na liściu sałaty i wodzie by wyglądać dobrze.
Ja zawsze miałam skłonność do tycia, do łatwego przybierania na wadze, a także kompulsywnego obżerania się słodyczami. Tak słodycze to był mój największy problem. Nigdy jednak nie należałam do dzieci czy osób otyłych. Nigdy nie byłam szczypiorem, zawsze byłam taka w normie. W pierwszej ciąży przytyłam bardzo wiele, oj bardzo wiele, sporo ponad 30kg, ale to przez to, że na chwilę przed ciążą zrzuciłam 15kg, od razu zaszłam w ciąże, waga się nie unormowała i leciała na łeb, na szyję w górę. Po pierwszym porodzie udało mi się zrzucić sporo, do porodu szłam z wagą prawie 100kg. Ale zeszłam do 66kg. Jednak zaczęłam sobie folgować. A to to, a to tamto, a to znowu wieczorne jedzenie, słodycze. I poszło w górę. Drugą ciąże zaczynałam z wagą 77kg bodajże. I znowu prawie 100kg przy porodzie. O wiele ciężej było mi się tutaj zabrać za siebie. O wiele dłużej mi to wszystko zajęło, ale udało się.
Jadłam zdrowo, smacznie, nie wykluczałam za wiele ze swojej diety, jadłam z głową. Nie wykluczyłam całkowicie słodyczy, ograniczałam je, jadałam najczęściej obiady z rodziną, nie gotowałam kilku obiadów, najważniejsza dla mnie była i jest nadal systematyczność i regularność, nie dopuszczanie do głodu. Moje porcje nie są małe, do pracy zabieram dużą torbę z jedzeniem, nie głodzę się. Mąż nieraz nadziwić się nie może ile zjadam przez dzień, a tak cudownie wyglądam.

Po co o tym piszę? Chwalę się sukcesem, a po drugie wiem, że wiele osób szuka motywacji, szuka namacalnego przykładu, że jak się chce, to się da, że można, ze udaje się czasem. Takiej wiary w to, że ktoś dał radę, to czemu ja mam nie dać?
Powodzenia wszystkim!


Przy okazji zapraszam wszystkich do konkursu, gdzie można wygrać patelnię tytanową :)

11:28, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (34) »
niedziela, 10 czerwca 2012

Że niby na diecie trzeba się głodzić? Że nie można jeść słodyczy? Że trzeba liczyć każdą kalorię? Bez sensu. To nie tak. Żeby schudnąć trzeba jeść. Jeść regularnie, z głową, rozsądnie, mądrze. Trzeba po prostu myśleć. Aby zgubić kilka kilogramów człowiek wcale nie musi być na diecie. Wystarczy zmienić trochę myślenie, nauczyć się komponować odpowiednio posiłki a co najważniejsze jeść regularnie. Wplatać w swoje posiłki jak najwięcej owoców, warzyw. Nie podjadać pomiędzy posiłkami, a jak już coś to zdrowe przekąski. Zresztą jak się je regularnie ok 5-6 posiłków w ciągu dnia, to człowiek nawet nie ma czasu zgłodnieć tak naprawdę. I zmiana nawyków wcale nie wyklucza od czasu do czasu zjedzenia czegoś niezdrowego.
Ja sama jestem już prawie 25kg chudsza... owszem były to nadprogramowe kilogramy po ciąży, ale mimo wszystko. Jak się chce, to się da. 10kg z tej pięknej liczby to stracone kilogramy z wagi przedciążowej. Teraz już ostatnia prosta, ostatnie kilka kilogramów i będzie pełen sukces.
Gdyby ktoś szukał inspiracji, gdyby ktoś szukał motywacji, gdyby coś.... to proszę, oto zdjęcia


13:45, basinepichcenie , Inne
Link Komentarze (17) »
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne