Ryby, śledzie

piątek, 13 grudnia 2013

Śledzie, które robi się naprawdę ekspresowo. Jedyny czas, jaki musimy odczekać to przegryzienie się smaków. Najlepiej 12h godzin, przygotować wieczorem, rano można zajadać. Propozycja nie tylko na Święta Bożego Narodzenia, czy na wigilijną wieczerzę. Fajny pomysł na imprezę. Przystawka, przekąska imprezowa, a nawet i śniadanie do pracy czy do szkoły.
Czerwone śledzie, prosty przepis.


SKŁADNIKI:

  • 250 g śledzi matiasów (lekko solonych) w oleju
  • 1 łyżka czosnku niedźwiedziego
  • 3/4 łyżki papryki wędzonej słodkiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • opcjonalnie 4-5 łyżek oleju


Ja miałam matiasy o odpowiednim stopniu słoności. Więc odpadło u mnie płukanie. W momencie jak czyjeś śledzie są bardzo słone, polecam wypłukać je w wodzie z dodatkiem mleka (w proporcji 3/4 wody, 1/4 mleka) - długość płukania w zależności od stopnia słoności śledzi i waszych preferencji smakowych.
Moje śledzie były już w oleju, więc dodałam tylko do tego 2 łyżki. W przypadku gdy śledzie są czyste, proponuję dać 4-5 łyżek.

Śledzie kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy olejem, dodajemy czosnek, paprykę i pieprz cytrynowy. Mieszamy. Zostawiamy na 12 godzin do przegryzienia się smaków!



W myśl akcji:
ŚWIĄTECZNA TĘCZA SMAKÓW 3Menu party! Imprezowe przekąskiWigilia 2013

 

 


Follow on Bloglovin

niedziela, 24 listopada 2013

Śledzie nadal  na topie. Zresztą teraz idzie też idealny czas. Boże Narodzenie, wigilijny stół, w wielu domach śledzie pojawiają się w wielu odsłonach. Ja niestety tego zwyczaju z domu nie wyniosłam, ale że śledzie lubię, to i propozycja świąteczna będzie.



SKŁADNIKI:

  • 400g śledzi matiasów
  • 250ml wody
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki octu
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 (płaska) łyżeczka pieprzu cytrynowego
  • 1/2 słoika (malego) przecieru pomidorowego
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 2 goździki
  • 4 suszone pomidory
  • 1/2  łyżeczki papryki wędzonej ostrej (bądź zwykłej papryki ostrej)


Śledzie w  zależności od stopnia słoności. Albo od razu kroimy w kawałki, albo moczymy w wodzie z mlekiem. Ja moczyłam ok 1 godziny. Wszystko wrzucamy do jednego garnka, pomidory suszone kroję w paseczki, a cebulę w piórka. Stawiamy na piecu, do zagotowania i do ostudzenia. Jak zalewa będzie zimna, zalewamy nią śledzie. Zostawić najlepiej na 24 godziny w lodówce dla przegryzienia się smaków :)


Przy okazji podrzucam kilka pomysłów na wigilijne śledzie (klikając w zdjęcie przechodzimy do przepisu)

1. Wyborne śledzie z jabłkiem i cebulą


2. Śledzie w sosie tzatziki

3. Śledzie w sosie pomidorowym


4. Czerwone śledzie w zalewie octowo-pomidorowej


5. Śledzie w sosie musztardowym


6. Sałatka śledziowa z tortellini


W myśl akcji:

Śledzie - w każdej postaciŚniadania do pracy/szkoły 

 

Follow on Bloglovin

środa, 06 listopada 2013

Cały czas zadaję sobie pytanie jak mogliśmy się zajadać kupnymi śledziami, jak te domowe to naprawdę niewiele roboty, za rewelacyjny smak, za jakość oraz za mniejsza kasę.
Tym razem postawiłam na kombinację własną. Nieraz w takiej zalewie robię rybę w panierce. Tym razem padło na śledzie.


SKŁADNIKI:

  • 400g matiasów (masa śledzi, bez zalewy)
  • 300ml wody
  • 3 łyżki octu
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli (płaska)
  • pół słoika przecieru pomidorowego
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1/2 cebuli czerwonej (dużej)


Wszystkie składniki oprócz cebuli zagotować. . Cebulę obrać, pokroić w piórka, dołożyć do gorącej zalewy. Zostawić do przestygnięcia (nie zalewać gorącą, ani ciepłą zalewą śledzi, bo się rozpadną, rozmiękną). Zalać, gdy zalewa będzie już zimna. Zostawić na 24h w lodówce do przegryzienia się smaków :)




W myśl akcji:
Śledzie - w każdej postaci Śniadania do pracy/szkoły

czwartek, 31 października 2013

Śledzie w sosie musztardowym. Chodziły za mną od dawna. I przyszedł ten czas. Pojawiły się na moim stole. W końcu domowej roboty a nie kupne. Doprawione tak jak lubię.


SKŁADNIKI:

  • 400g filetów śledziowych
  • 1/2 cebuli
  • 2 łyżki musztardy sarepskiej
  • 2 łyżki musztardy czeskiej
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 2 łyżki majonezu
  • 1,5 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego (można pominąć)
  • sól, pieprz do smaku


Śledzie opłukać, zalać zimną wodą i mlekiem, w proporcji 2/3 do 1/3. Odstawić na jakieś 5-6 godzin. Odcedzić, śledzie pokroić na paski tak ok 3-4cm. Cebulę obrać, skroić w kostkę, przesmażyć na odrobinie oleju. Zarumienić. W misce wymieszać musztardy, śmietanę, majonez, przyprawy (za wyjątkiem soli i pieprzu). Dodać do sosu przestudzoną cebulkę, zalać nim śledzie. Pod przykryciem do lodówki, najlepiej na całą noc. Rano spróbować, w razie potrzeby doprawić solą, pieprzem.
Smacznego!


W myśl moich dwóch akcji, przy okazji serdecznie wszystkich zapraszam do udziału w nich:

Śniadania do pracy/szkoły Śledzie - w każdej postaci

czwartek, 10 października 2013

Mąż skosztował i powiedział: raz za razem wychodzą coraz to lepsze. Zdecydowanie oryginalne połączenie smakowe. Słodka śmietana, kwaśne jabłuszko, ostra cebula i rzodkiewka. Nie będę zachwalać, ale polecam. Polecam zrobić i zobaczyć czy trafiliście w swoje gusta smakowe. Ale i tak dodam od siebie, że wg mnie to najlepsze śledzie jakie jadłam. Trzecie moje podejście do tematu śledzi i jest: niebo w gębie. Mimo, że na początku sceptycznie podchodziłam do takiego połączenia smakowego


SKŁADNIKI:

  • 1 opakowanie śledzi matiasów (ok 350g samych śledzi bez wody czy oleju)
  • 1 duże jabłko
  • 1 czerwona cebula
  • śmietana (mały kubek) gęsta
  • 3 rzodkiewki
  • sól, pieprz


Śledzie moczymy w wodzie albo mleku (długość zależy od stopnia słoności śledzi). Ja moczyłam w wodzie około 2godzin. Śledzie kroimy na kawałki.
Jabłko obieramy, ścieramy na dużych oczkach, zalewamy śmietaną. Następnie obieramy cebulę, kroimy w kosteczkę, to samo z rzodkiewką. Dodajemy do śmietany z jabłkiem. Doprawiamy solą morską, pieprzem kolorowym. Zalewamy sosem śledzie. Zostawiamy na całą noc do przegryzienia się
Smacznego!



W myśl akcji:

poniedziałek, 07 października 2013

Ostatnio przeżyłam swój pierwszy kulinarny raz ze śledziami, wiele czasu nie minęło, a na naszym stole pojawiły się kolejne. Tym razem postawiliśmy na sos tzatziki. I mąż stwierdził, że nigdy więcej sklepowych śledzi. Miło :)




SKŁADNIKI

  • 1 opakowanie matiasów (ok 350g samych śledzi)
  • mleko lub woda
  • 1 średni ogórek
  • 1 jogurt naturalny gęsty (150g)
  • 1 łyżka majonezu kieleckiego
  • 1 łyżeczka koperku
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • 6 ząbków czosnku


Śledzie płuczemy w wodzie, albo moczymy w mleku, w zależności od tego jakie są słone. Moje w sumie nie potrzebowały długiego moczenia. Dosłownie pół godziny leżakowały w wodzie. Następnie kroimy je w małe kawałki.
Ogórek obieramy, kroimy w drobną kosteczkę, solimy, pieprzymy, odstawiamy by puścił soki. Później go odlewamy.
Jogurt mieszamy z majonezem, dodajemy koperek suszony albo świeży, pieprz cytrynowy i przeciśnięty (albo drobno skrojony) czosnek.
Naszym sosem zalewamy śledzie, odstawiamy na co najmniej 12 godzin do lodówki.

W myśl akcji:

czwartek, 03 października 2013

Lubicie śledzie? Ja jeszcze kilka lat temu nawet ich zapachu nie potrafiłam strawić. A teraz się zajadam, teraz bardzo lubię. Zarówno zwyczajne śledzie, w sosach, jak i sałatki śledziowe. Często w naszym domu pojawiają się gotowce. Tym razem postanowiliśmy, że najwyższa pora zacząć robić coś swojego, a nie korzystać tylko z łatwych rozwiązań :)
Padło na początek na śledzie w pomidorach, z dużą ilością cebuli, przy okazji z myślą o pudliszkowym konkursie na durszlaku. Kolejnym razem będą w sosie tzatziki :)


SKŁADNIKI:
400g śledzi matiasy
3 czerwone cebule
1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego (Pudliszki)
1 łyżeczka kardamonu
1/2 łyżeczki papryki wędzonej ostrej
1/2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
ok 1-1,5 szklanki mleka
1-2 łyżki oleju
2-3 łyżki oliwy z oliwek
szczypta cukru

Śledzie odlewamy z zalewy, płuczemy, zalewamy mlekiem, tak by w całości były przykryte. Moczymy. Długość w zależności od 'słoności' śledzi. Moje nie były aż tak słone. Moczyłam ok 1,5 godziny.
W tym czasie obieramy cebulę, kroimy w piórka, rozgrzewamy patelnię z olejem i podsmażamy ją, do miękkości. Następnie dodajemy nasz koncentrat, gdy już mało co zostanie w słoiku, nalewamy trochę wody, zakręcamy, dobrze trzepiemy i wlewamy resztę na patelnię. Dodajemy szczyptę cukru, przyprawy: papryka wędzona ostra, pieprz cytrynowy, kardamon. Na koniec dodajemy oliwę z oliwek, chwilę jeszcze trzymamy na małym ogniu. I gotowe. Zostawiamy do ostudzenia.
Wymoczone śledzie, odcedzamy, staramy się je delikatnie osuszyć, na to nasza zalewa pomidorowa. Odstawiamy najlepiej na noc do lodówki, a gdy nie mamy tyle czasu, to przynajmniej na 4godziny.



Przepisy w myśl akcji, a raczej trzech akcji:

piątek, 19 czerwca 2009

Przepis mojej twórczości, pomysł wpadł mi do głowy wczoraj w pracy i wieczorem go zrealizoawłam, by na dziś Damian miał obiadek gotowy. 

5 dużych płatów mintaja przekroiłam na pół, posoliłam, popieprzyłam, w jajko, mąkę i na patelnię... usmażone ukłądałam na blasze.

Następnie podsmażyłam poszatkowane 2 ogromne pieczarki z dużą cebulą i solą czosnkową, zostawiłam do ostudzenia. Następnie dodałam pół z dużego słoika pieczarek konserwowych przekrojonych na pół, i ok 6 dużych ogórków konserwowych pokrojonych w dużą kostkę, do tego wlałam sos i wymieszałam.

Sos zrobiłam z dwóch małych jogurtów naturalnych, połowy główki czosnku przeprasowanego, dwóch łyżek majonezu i kawałka startego (duże oka) sera żółtego.

Zalałam sosem rybkę :) Do piekarnika na ok 20-30 min w temperaturze 180 stopni.

Mój Damian który nie przepada za rybami, jadł to na obiad,i teraz na kolację, zachwycony, jeszcze pyta skąd wziełam przepis, bym częśćiej korzystała z tej strony,to mu mówię, że to moja fantazja :)


I zdjęcie

20:50, basinepichcenie , Ryby, śledzie
Link Komentarze (3) »
sobota, 23 maja 2009

Pierwszy raz w życiu jadłam rybkę na ciepło, i pierwszy raz w życiu robiłam ją sama. Wyszła rewelacyjna, a ja ogólnie jestem krytyczna co do swoich potraw i to bardzo, a ta... rewelacja. Będzie na pewno często gościła w moim menu.

Płaty mintaja, ok 10 dużych, rozmroziłam trochę, pocięłam na trzy części. Ułożyłam jedną warstwę w misce, posypałam dość mocno vegetą, skropiłam znacząco cytryną, kolejna warstwa i to samo, aż do wyczerpania rybki. Michę włożyłam do lodówki na 40minut.

W tym czasie zaczęłam sobie robić warzywka, dwie dość spore cebule poszatkowałam, przyrumieniłam na patelni wraz z kawałkiem bakłażana (ale to tylko dlatego, że leżał mi w lodówce i zaczął się psuć)... do tego dwie duże pietruszki, kawałek selera i ok 5 marchewek ztarte na dużym oczku... przesmażyłam wraz z cebulą, na oliwie z oliwek... a potem dusiłam do czasu aż jarzynka mi zmiękła. Do tego dodałam sól morską z czosnkiem - dość sporo. Podlałam jeszcze wodą, dodałam cały koncentrat pomidorowy z pudliszek z ziołami, wymieszałam i odstawiłam z palnika.

 Rybę obtoczyłam w jajku, a potem w mące pełnoziarnistej, obsmażyłam, ułożyłam na blasze (ze względu na dużą ilość - normalnie bym układała w naczyniu żaroodpornym). Jedna warstwa ryby, na to, na każdy kawałek z osobna łyżka warzyw... a potem zapiekłam wszystko jeszcze 10 minut w piekarniku.

MNIAM!!!

12:52, basinepichcenie , Ryby, śledzie
Link Dodaj komentarz »
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne