poniedziałek, 30 września 2013

Zwyczajne, niezwyczajne. Prawie, że tradycyjne zapiekanki, z sosem, który nadaje zapiekankom charakteru. Daje im kulinarnego pazura :)



SKŁADNIKI NA ZAPIEKANKI:

  • chleb lub bułki (najlepsze te nie pierwszej świeżości)
  • ser salami
  • szynka gotowana
  • papryka zielona
  • pomidor
  • przyprawa gyros


Na pieczywie  układamy ser żółty, na niego szynkę, pomidora, kawałki papryki, znowu ser itd... wszystko posypujemy przyprawą do gyrosa. Wsadzamy do piekarnika na ok 10-15 minut, temperatura 160-170 stopni z termoobiegiem.

Gdy w piekarniku robią Nam się zapiekanki, szykujemy sos idealny na jesienne dni, idealny na zdrowie w czasie tej zmiennej pogody. Mooocno czosnkowy :)

SKŁADNIKI NA SOS CZOSNKOWO-KOPERKOWY:

  • 3 łyżki jogurtu naturalnego (gęstego)
  • 1 łyżka majonezu kieleckiego
  • 1 (kopiasta) łyżeczka koperku suszonego (chyba, że ktoś ma świeży)
  • 6 małych (lub 3 duże) ząbki czosnku


Czosnek kroimy drobno, albo przepuszczamy przez praskę. Jogurt mieszamy z majonezem, do tego koperek oraz czosnek. Zostawiamy na te 5-10 minut do przegryzienia. Uwaga, sos wychodzi naprawdę czosnkowy, więc jeśli ktoś lubi czosnek, ale bez większego szału, proponuję dać go mniej :)

Przepis nadaje się do akcji:



Przy okazji zapraszam na KONKURS (kto jeszcze nie wziął udziału), gdzie do wygrania oto taki fajny rondel (jak na zdjęciu poniżej)

Tagi: zapiekanki
18:37, basinepichcenie , Pizze/Zapiekanki
Link Komentarze (18) »
niedziela, 29 września 2013

Najczęściej szynkę robię w taki oto sposób. Dzisiaj natomiast stwierdziłam, że czas na nowe. Poszperałam trochę po blogach kulinarnych, poszukałam inspiracji i wymyśliłam swoje:) Przy okazji testując mój nowy nabytek, rondel, który do wygrania jest dwa posty poniżej :) Oczywiście w podziękowaniu firmie Neoflam.



Najpierw kilka słów o rondlu zaczerpnięte ze strony producenta. "Od wewnątrz i na zewnątrz naczynie pokryte jest powłoką ceramiczną, składającą się głównie z dwutlenku krzemu z niewielkim dodatkiem około 20 minerałów m.in. żelaza, srebra. Nie zawiera żadnych szkodliwych substancji i nie wydziela toksycznych oparów podczas gotowania. Powłoka ceramiczna ma doskonałe właściwości nieprzywierające i dużą odporność na zadrapania. "

U mnie dopiero pierwsze zastosowanie i co mogę powiedzieć na dzień dobry? Prócz eleganckiego wyglądu rondla, zdecydowanie szybciej robi się w nim mięsko. Normalnie duszę swoje zawsze około 2 godzin. Tutaj po godzinie już było odpowiednie do jedzenia, rozpływające się w ustach. A to duży plus. Zwłaszcza gdy nie mamy czasu na dłuuugie duszenie. Kolejny plus to bezproblemowe mycie. Wszystko schodzi po jednym ruchu gąbki, dosłownie jak w reklamach :)

SKŁADNIKI:

  • ok 1kg szynka wieprzowa
  • 6 ząbków czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 7 kulek ziela angielskiego
  • sól, pieprz, czosnek kolorowy, papryka słodka
  • sos sojowy
  • mąka


Szynkę kroimy na plastry ok 2cm. Rozkładamy i doprawiamy: solą, pieprzem, czosnkiem kolorowym oraz papryką słodką. Obtaczamy w mące. W rondlu gotujemy wodę z dodatkiem ziela angielskiego, ząbków czosnku, ok 1/2 łyżeczki soli oraz liści laurowych. Rozgrzewamy również patelnię z olejem. Na nią kładziemy nasze plastry szynki, obsmażając z dwóch stron. Gdy mięso puści soki, nabierze koloru, przekładamy do naszego rondla. Smażymy kolejną część mięsa w ten sam sposób. Po godzinie duszenia, gotowania na małym ogniu, pod przykryciem, możemy odstawić pokrywkę, dodajemy sosu sojowego, sprawdzamy czy nie brakuje jakiś przypraw i odparowujemy wodę, aż do czasu gdy sos odpowiednio zgęstnieje :)

Mięso w przyprawach


Obtoczone w mące



Mój rondelek :)





Tagi: mięso obiad
14:19, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Komentarze (13) »
sobota, 28 września 2013

Pizza z ziemniakami, brzmi wręcz dziwnie. Ale ostatnimi czasy trafiłam na ten składnik pizzy na kilku blogach i stwierdziłam, że może warto spróbować. Przyznam jednak szczerze, że wiele ziemniaki tutaj nie dały, szału nie zrobiły, podniosły jedynie kaloryczność, indeks IG, ale tak czy siak pizza była bardzo dobra. Choć raczej nie przez dodatek ziemniaków. :)



Przepis na ciasto do pizzy znajdziecie tutaj.

SKŁADNIKI SOS POMIDOROWY:

  • 2 pomidory
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1/2 łyżeczki czosnku kolorowego
  • 1/2 łyżeczki soli


Pomidory obieramy ze skórki, wykrawamy środek, kroimy w kostkę, dusimy na małym ogniu z oliwą. Do miękkości. Dodajemy przyprawy, blendujemy. U mnie ten sos idzie pod wszystkie składniki.

SKŁADNIKI NA PIZZY:

  • ok 150g żółtego sera
  • 2 kiełbaski myśliwskie
  • 1/2 papryki zielonej
  • 1/2 papryki żółtej
  • 2 średniej wielkości ziemniaki


Ser żółty ścieramy, kiełbaski kroimy w kostkę, tak samo jak papryki oraz ugotowane uprzednio ziemniaki.

PRZYPRAWA DO PIZZY WŁASNA:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej ostrej
  • 1 łyżeczka czosnku kolorowego
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki soli czosnkowej


Wszystko wymieszać, polać naszą pizzę już ze składnikami. Przed włożeniem do piekarnika.

SKŁADNIKI SOS CZOSNKOWY:

  • 3 łyżek jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka majonezu (u mnie light)
  • 3 ząbki czosnku
  • Wszystko wymieszać

Do polania upieczonej pizzy.



W myśl akcji:

 

A tutaj zarówno sos czosnkowy, sos pomidorowy oraz przyprawa do pizzy idealnie nadają się do:

Tagi: Pizza
16:49, basinepichcenie , Pizze/Zapiekanki
Link Komentarze (8) »

Konkurs! Z Neoflam


Mam przyjemność ogłosić zapowiadany na facebooku konkurs. Dzięki uprzejmości firmy Neoflam nie tylko ja będę miała okazję przetestować obłędnie zielony rondel Eala. Ja już swój otrzymałam, niebawem zacznę swoją przygodę z nim. Teraz czas na Was. Wykażcie się. Zadanie moim zadanie łatwe i przyjemne. Ale na początek reguły gry.

1. Zapraszam do zapoznania z opisem rondla na stronie sklepu

2. Miło będzie za polubienie mojego bloga na facebooku (jeśli jeszcze go nie lubisz) BASINEPICHCENIE oraz fundatora nagrody NEOFLAM

3. ZADANIE KONKURSOWE: Jaką potrawę byś przygotował/a w/w rondlu bądź przy jego użyciu? Potrawę, która mnie zainspiruje, która mnie oczaruje, którą niebawem umieszczę na swoim blogu, bo na pewno ją przyszykuję.
Obowiązkowo proszę o przepis (tylko i wyłącznie 1 przepis), a reszta uzależniona tylko od Waszej dobrej woli. Może zostać sam przepis, mogą być też zdjęcia potrawy, ciekawy kolaż zdjęć itd. itp. Nie obrażę się jak Was poniesie wyobraźnia. Odpowiedzi ślemy na basinepichcenie@gazeta.pl

4. Wy podzielicie się swoimi przepisami, waszymi pomysłami. Chętnie poznam zdanie na temat moich przepisów. Oczywiście to z waszej dobrej woli. Który przepis na moim blogu podoba ci się najbardziej, który już został wypróbowany, albo który kusi... miło mi będzie jak zostawicie pod nim swój komentarz z opinią :)

4. Pod żadnym pozorem nie podkradajcie zdjęć innych autorów, podszywając się pod nich. To jest PLAGIAT.

 

TROCHĘ SZCZEGÓŁÓW:

1. Organizatorką konkursu jestem ja, autorka bloga www.basinepichcenie.blox.pl – Basia
2. Fundatorem nagrody jest sklep www.sklep.neoflam.pl
3. Nagrodą w konkursie jest zielony rondel Eala 18cm na indukcję ze szklaną pokrywą o wartości 190zł
4. Wysyłka nagrody oczywiście jest na koszt fundatora nagrody, pod wskazany przez wygraną osobę adres (na terenie Polski)
5. Konkurs trwa od teraz, od momentu publikacji wpisu aż do soboty za tydzień tj. 5.10.2013r aż do samego końca dnia.
6. Odpowiedzi konkursowe przesyłacie na adres: basinepichcenie@gazeta.pl
7. Wybór zwycięzcy – będzie fachowy, przemyślany, obiektywny. Co będzie decydowało o wyborze? Nasze własne smaki, moje i współmałżonka. Coś co trafi idealnie w nasze gusta. Jeśli takich przepisów będzie kilka, będzie głosowanie i pod uwagę pewnie weźmiemy dodatkowe rzeczy przygotowane przez Was (np. zdjęcie itd.)
8. Jeśli otrzymam więcej niż jeden przepis z danego adresu mailowego, pod uwagę będę brała tylko ten pierwszy.
9. Jeśli prowadzisz bloga: kulinarnego, lifestylowego, handmade'owego pochwal się w mailu, chętnie poznam nowe miejsca w sieci.
10. Wybór zwycięskiej potrawy oraz zwycięzcy odbędzie się najpóźniej do 5 dni od dnia zakończenia konkursu, tj. do 10.10.2013 r.
11. Wynik zostanie ogłoszony na moim blogu, na moim fanpagu oraz zwycięzca zostanie poinformowany mailowo o wygranej, z prośbą o podanie danych do wysyłki nagrody



Tagi: konkurs
11:48, basinepichcenie , Konkursy
Link Komentarze (16) »
czwartek, 26 września 2013

Co tu dużo mówić, to chyba najlepsza pochwała dla kogoś kto coś szykuje. Zajadał i dopytywał mnie co ja tam dałam. Mówię, że nic, że zrobiłam praktycznie jak zawsze. I ciągle słyszałam niemożliwe, niemożliwe. A diabeł tkwi w szczegółach, a raczej nie diabeł a smak. I moim magicznym składnikiem jest tutaj papryka wędzona ostra. Wiem, że bardzo ciężko dostać tą przyprawę. Jeszcze nie spotkałam w żadnym większym sklepie, może gdzieś w małych sklepikach. Ja swego czasu dostałam od właściciela sklepu internetowego Skworcu. Swoją drogą ogólnie sporo fajnych przypraw tam można znaleźć. Ja ze swojej strony mogę polecić poszukanie przyprawy w internecie w swojej okolicy, by nie płacić za wysyłkę, by móc samemu podjechać. A i przy okazji zaopatrzyć się w inne fajne  przyprawy.


SKŁADNIKI (u mnie na dwie bułki):

  • 10dag sera żółtego
  • 1 duży pomidor
  • 2 plastry schabu gotowanego (oczywiście może być każda inna szynka, kiełbasa, kawałki kurczaka)
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka (kopiasta) koperku suszonego (świeży również może być)
  • 1 łyżeczka (kopiasta) czosnku kolorowego (ja znalazłam w osiedlowym sklepie, z Kamisa)
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej ostrej

Ser żółty ścieramy na grubych oczkach na tarce, schab bądź szynkę kroimy w kosteczkę, a pomidora dokładnie myjemy (kto nie lubi ze skórka, można ją ściągnąć, nam nie przeszkadza). Pomidor w kostkę, pamiętając o wykrojeniu środka. Do tego przyprawy, olej, dobrze wymieszać. I nakładamy na nasze bułki (bądź chleb). Fajny sposób na wykorzystanie pieczywa już nie pierwszej świeżości :)
Do piekarnika na ok 10-15 minut w temperaturze 170stopni. Długość pieczenia zależy od tego czy wkładamy do zimnego czy do ciepłego piekarnika. Nie robi to większej różnicy. Najlepiej sprawdzić czy ser się roztopił, a bułka jest chrupiąca :)

A nagle pojawiły się małe rączki razy dwa...

 W myśl akcji

Zdjęcie szału nie robi, jedno chyba z najgorszych tutaj, ale nie w tym rzecz. Zupa wyszła tak pyszna, że po prostu muszę tutaj wrzucić przepis, a lepsze takie zdjęcie, aniżeli żadne. Bo sama wiem, że najczęściej takowe przepisy ignoruję. Chyba, że przekazane od kogoś znajomego, z wielkim poleceniem. Zupa zdecydowanie należy do tych, co w domu mam, to do niej dam :) Nazwa nadana przez moją starszą córkę. Co mogę dodać jeszcze odnośnie smaku zupy? To, że mąż pochłonął 4 obiadowe miseczki na obiad, jedną za drugą, bo się najeść nie mógł, bo tak mu smakowała :) Mąż – zwolennik konkretnego jedzenia, drugich dań, średnio przepadający za zupami.

SKŁADNIKI

  • 5 dużych ziemniaków
  • 3 papryki (u mnie żółta, czerwona, zielona)
  • laska kiełbasy podwawelskiej (oczywiście może być każda inna)
  • 2 piersi z kurczaka
  • przyprawa gyros
  • przecier pomidorowy
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz, pieprz ziołowy
  • olej rzepakowy


Kiełbasa w plastry, pierś z kurczaka w małe kawałki, przesmażamy na oleju z przyprawą gyros (całą paczką). Ja smażyłam ok. 15minut. W czasie gdy przesmaża nam się mięsko, stawiamy na piec pokrojone w kostkę ziemniaki, zalane wodą, osolone. Gdy mięso nam się wysmaży, dodajemy do ziemniaków. Na patelnię przekładamy skrojoną w kostkę paprykę. Podsmażamy ok. 10 minut. Dodajemy do naszej zupy. Gdy wszystko będzie miękkie, dodajemy mały przecier pomidorowy (u mnie Pudliszki, cenię za smak). Przyprawiamy solą, pieprzem, pieprzem ziołowym. Smacznego!

Lepszy rydz niż nic, więc jest zdjęcie z telefonu, jako takie, wręcz nijakie, ale jest


Przepis idealny do akcji paprykowej oraz akcji pudliszkowej

  

wtorek, 24 września 2013

Lubicie wędliny sklepowe? Ja mam tylko kilka ulubionych, do których chętnie sięgam. Czasem jak kupimy coś innego, czasem jak mąż wybierze się na zakupy, co tu dużo mówić. Nawet jeśli kupimy niewielką ilość, a gdyby tak szynka poleżała w plasterkach ze dwa dni, zaraz robi się oślizła, wytwarza specyficzny zapach. W dodatku nafaszerowana jest tysiącem ulepszaczy, a w dodatku nigdy tak naprawdę nie wiemy z czego została zrobiona. A tutaj propozycja na smaczną wędlinę, w dodatku niezbyt pracochłonną :)
Ja przed gotowaniem wędlinę pekluję, ponieważ gubi ona wtedy szary kolor i nabiera różowego odcieniu. Co potrzebujemy??

DO PEKLOWANIA:

  • ok 1kg schabu chudego bez kości
  • 1/3 szklanki soli
  • 1,5 łyżeczki soli peklowej
  • 1,5 łyżeczki soli czosnkowej
  • 2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • wody tyle by zakryła tylko nasze mięso


Garnek bądź jakieś naczynie (u mnie żaroodporne) dostosowujemy najlepiej jak możemy do wymiarów naszego mięsa. By mięso nie pływało w wodzie, a po prostu było nią zakryte. Do wody dodajemy przyprawy, dobrze mieszamy, do tego schab. I wkładamy do lodówki na mniej więcej 3 dni.




DO GOTOWANIA:

  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 2 łyżeczki papryki wędzonej ostrej
  • 6 kulek jałowca
  • 6 kulek ziela angielskiego
  • 6 liści laurowych
  • 2 duże łyżki czosnku suszonego (można zastąpić świeżym)
  • 2 łyżki (kopiaste) musztardy sarepskiej
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • no i oczywiście zapeklowany schab


Wszystkie przyprawy wyżej wymienione dodajemy do garnka w 2/3 wypełnionego wodą. Zagotowujemy wszystko, bez naszego schabu. Schab czeka na swoją kolej. Gdy tylko zacznie się gotować, wyłączamy palnik i do gorącej (nie gotującej) wody dajemy nasz schab. Zostawiamy do ostudzenia. Gdy garnek i wywar mamy zimny, podłączamy palnik, do zagotowania, a później 10 minut na małym ogniu. Wyłączamy. Do ostudzenia. I znowu powtarzamy ostatnią czynność. Zagotować, 10 minut gotować i wyłączyć. Do ostudzenia, później do lodówki na ok 2-3 godzinki. I można podawać.
My najczęściej zajadamy z musztardą, sosem czosnkowym, keczupem, albo po prostu z dodatkiem warzyw...



poniedziałek, 23 września 2013

Uwielbiam. I co tu dużo mówić. Nienawidzę w panierce, lubię go czystego, samego w sobie. Z odrobiną ziół, podanego  na ciepło. Obowiązkowo z pomidorami. Wiadomo, że do małokalorycznych dań nie należy, ale pocieszam się faktem, że panierka dodaje o wiele więcej kalorii, a ja go jem w wersji 'light'.
Ja w ramach szybkiego, ciepłego dania. Powiedzmy, że w dniu dzisiejszym okrojonego obiadu. Pojadłam, rozkoszując się :)




  • Ser camembert
  • 2 plastry szynki u mnie wiejskiej
  • szczypta pieprzu cytrynowego
  • szczypta soli czosnkowej
  • szczypta papryki czerwonej wędzonej
  • koperek suszony
  • 1 duży pomidor


Ser camembert nacieramy pieprzem, solą i papryką wędzoną. Kładziemy na suchą patelnię, nie dodaję absolutnie żadnego tłuszczu. Przykrywam tylko ją pokrywką, by ser w całości nabrał ciepła i rozpuścił się w środku. Przekładam co jakiś czas (czas na patelni to maksymalnie 4minuty gdzieś, bo potem rozpłynie się i straci kształt).
W tym czasie na drugiej patelce podsmażam moją szyneczkę, również na suchej patelni.

Na talerzu układam szynkę, na to camembert przesmażony, pomidory pokrojone w kostkę i na górę szynka. Resztę pomidorka wokół sera, posypujemy koperkiem i tyle!
Smacznego

Tagi: camembert
17:30, basinepichcenie , Przystawki
Link Komentarze (8) »
niedziela, 22 września 2013

Kocham murzynka, ciasto proste, szybkie do zrobienia i najlepsze w skrócie mówiąc. Zdecydowanie jest to wspomnienie z mojego dzieciństwa. Niegdyś zawsze w sobotę z mamą robiłyśmy to ciasto, z bratem wyjadaliśmy polewę i wszyscy w niedzielę zajadaliśmy się nim. Nigdy nie było go Nam mało. A teraz przyszedł czas kiedy to ja ze swoją córką urzęduję w kuchni, jak kiedyś moja mama ze mną. Jak ten czas leci!

 

SKŁADNIKI:
  • 1 kostka margaryny (u mnie Kasia)
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 6 łyżek wody
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 4 jajka (żółtka i białka osobno)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao

WYKONANIE:
W rondlu rozpuszczamy margarynę, dodajemy cukier, kakao oraz wodę, stale mieszając, do czasu aż rozpuści się cukier. Studzimy. Do masy dodajemy żółtka, miksujemy.
W innym garnku ubijamy białka z odrobiną soli, tak by po odwróceniu garnka piana nam nie wypadła.
Do masy czekoladowej dodajemy stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Pianę z białek dokładamy do masy czekoladowej (teraz już nie używamy miksera), tylko drewnianą łychą delikatnie mieszamy w jedną stronę, by połączyć składniki.
Do wysmarowanej blachy bądź naczynia żaroodpornego przelewamy nasze ciasto.
Pieczemy 45 minu w temperaturze 180stopni, aż do suchego patyczka. Ja dawałam do nagrzanego piekarnika.
Składniki najlepsze na formę keksową. Ja dawałam do żaroodpornego naczynia kwadratowego i też wyszło wcale nie takie niskie.

Dekorujemy wg uznania, u mnie gotowa biała polewa (wymysł córki). Murzynek może mieć wiele wersji. Z owocami, przełożony konfiturami, masą serową albo kremem. Wszystko wg pomysłu własnego :)






Czyż nie mówiłam, że w okresie jesienno-zimowym w naszym domu pojawia się jeszcze więcej czosnku aniżeli dotychczas? Dzisiaj marynata wymyślona na szybko :) Kurczak wyszedł nadzwyczaj smaczny, zresztą w naszym domu udka pod każdą postacią są pyszne.

MARYNATA CZOSNKOWA:

  • 2/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 łyżeczki czosnku kolorowego
  • 1 łyżeczka soli czosnkowej (płaska)
  • 1/2 łyżeczki soli kuchennej
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1 (kopiasta) łyżeczka pieprzu cytrynowego


Wszystko razem dobrze wymieszać, zalać nasze udka, przykryć folią aluminiową albo spożywczą i zostawić na co najmniej 1-2h w lodówce.

Potem przekładamy udka na formę, zalewamy naszą marynatą i do piekarnika. Ja zawsze na początku daję na 220 stopni, jakieś 15 min jedna strona, 15 minut druga strona. Potem skręcam na 170 stopni. I zostawiam na jakieś 30 minut. Sprawdzam widelcem czy już jest ok :)
Udka wyszły bardzo soczyste, mięciutkie, aromatyczne. Następnym razem marynatą natrę  mięso wieczorem, by całą noc spędziły w lodówce.


Udka w marynacie


sobota, 21 września 2013

Przez lato jakoś nie było okazji, nie było ochoty na takie jedzonko. Obiady były lżejsze, przystosowane do upałów za oknem. Mięso to jednak bardzo często gości na naszych stołach. Wszyscy uwielbiamy, a ono samo dosłownie rozpływa się w ustach. Jest kruche, jest smaczne, uwielbiam :)



  • 700g szynki wieprzowej odtłuszczonej
  • 7-8 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka (kopiasta) soli peklowej
  • 4 łyżeczki czosnku kolorowego (ja ostatnio pierwszy raz kupiłam - z Kamisa)
  • 1 łyżeczka soli czosnkowej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • mąka, kostka rosołowa, olej


Najpierw nasze mięsko peklujemy. Przygotowujemy zalewę, wody do garnka tyle by zakryło nasze mięsko. Do wody dodajemy sól peklową, 2 łyżeczki czosnku kolorowego i 1 łyżeczka soli czosnkowej. Wymieszać wszystko, do tego nasze mięsko i na ok 18h do lodówki. Co nam daje peklowanie? Całkowicie inny smak mięsa oraz jego kolor.
Rozgrzewamy patelnię z olejem (u mnie w tym przypadku magiczny rondel tytanowy) przesmażamy mięsko z każdej strony. Następnie zalewamy wodą, dodajemy czosnku kolorowego, kostkę rosołową i dusimy. Podlewamy w międzyczasie. Normalnie duszę ok 2,5h by mięsko było idealnie miękkie, natomiast w rondlu tytanowym trwa to ok 1h. Na 20 minut przed końcem duszenia mięsko tniemy na kawałki, dodajemy pieprz cytrynowy i jeszcze trochę dusimy.
Następnie zarabiamy nasz wywar mąką i można podawać. U nas z surówką z pora oraz z kopytkami :)
Smacznego

Pęklując

Z czosnkiem kolorowym

14:25, basinepichcenie , Dania obiadowe
Link Dodaj komentarz »

Dawno mnie  tu nie było. Jakoś wakacje nie sprzyjają wirtualnemu światowi. Wracam, mam nadzieję. Powoli, małymi kroczkami. Z dzisiejszym śniadaniem. Pastą jajeczną, którą uwielbiam. Z małą modyfikacją :)

  • 5 jajek
  • pęczek szczypiorku
  • 1 łyżka majonezu kieleckiego
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz cytrynowy (ostatnio często pojawia się w mojej kuchni)


Jajka gotujemy na twardo, szczypiorek kroimy drobno. Następnie jajka kroimy w kostkę, mieszamy ze szczypiorkiem, jogurtem, majonezem, przyprawiamy do smaku. Czasem pastę jadam samą, po prostu. Najczęściej jednak wcinam ją z chlebkiem, tutaj na sałacie :)




Przepis idealnie nadaje się do akcji :)

14:09, basinepichcenie , Pasty
Link Dodaj komentarz »
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne