Tortellini ugotować zgodnie z przepisem, paprykę w kosteczkę, pierś, ogórki również. Dodać ziarna, koperek, przyprawy. Wszystko razem wymieszać, dodać ostudzone tortellini. I tyle. Ja mam ochotę na czystą, bez dodatków sosów, czy majonezu. Mąż mój na pewno zje w wersji z dużą ilością majonezu. A ja jem zawsze z lżejszym sosem.
1 łyżka jogo majo (http://winiary.netpr.pl/file/mediakit/117391/73/jogo-majo.jpg) 5-6 łyżek jogurtu naturalnego sól, pieprz
Mam mrożone maliny, ale żeby tak czysty koktajl malinowy pić? No można by, ale piłam nie raz! W zamrażalniku liście mięty. Raz dwa, wrzuciłam kilkanaście takich maluteńkich, pełną garść mrożonych malin, 1 jogurt naturalny (150ml) i wszystko zblendowałam. Wyszło przesmacznie. Chyba jeszcze nigdy nie piłam/jadłam nic o smaku maliny z mięta. Co do ilości mięty, nie podam dokładnie. Najlepiej dać kilka listków, zmiksować, odczekać 3-4 minuty, zobaczyć jak w smaku. By przypadkiem nie przesadzić
Praca biurowa, obiad w domu o późnych porach, a może by tak czasem obiad zabrać do pracy. Coś ostatnio męczy mnie mało dobry apetyt, więc ochota na coś lekkiego. Coś szybkiego też by się przydało, bo przecież jeszcze tyle jest do zrobienia. W zamrażalniku warzywa na patelnię, z dodatkiem ziemniaków. Szybko, smacznie, na już. Niby nic takiego, bo co to jest podsmażyć warzywka na patelni? Ano nic. Ale u mnie zawsze z małą modyfikacją.
3/4 paczki warzyw na patelnię przyprawa z warzywnej paczki
a dodatkowo: 1 łyżka koperku suszonego 1 duża cukinia szczypta kminku mielonego mrożona fasolka szparagowa
Instrukcji smażenia/duszenia podawać nie będę :) Do pojemniczka i do pracy, do odgrzania w mikrofalówce jak znalazł
Gdy człowiek stara się jeść rozsądnie, jeść z głową to coraz to częściej bawi się w kuchni. Cieszy to coraz bardziej i daje wiele przyjemności. Truskawki, chęć na coś słodkiego. W domu jest czekolada. Ale zjem kostkę czy dwie i będę dalej miała ochotę. Więc w zamyśle dołożenie mlecznej czekolady do 'czegoś'. No i tak oto powstał ten deser. Swoją drogą przepyszny. Czy ja mówiłam, że kocham truskawki? A zwłaszcza desery truskawkowe?
1 mały jogurt naturalny (150ml) - można dać mniej, można dać więcej 30dag truskawek 3 kostki czekolady mlecznej (3x25kcal)
Wszystko zostało zblendowane. Czekoladę wcześniej potraktowałam tarką.
Dawno nie jadłam tak dobrego, aromatycznego i smakowitego mięska. Rozpływało się w ustach, mąż wniebowzięty, a starsze dziecię dwa razy poprosiło o dokładkę. Zdjęcie wprawdzie nie powala, ale ten smak... mniam.
1kg karczku bez kości (chudego) 1,5 główki czosnku kilka liści laurowych 5 kulek ziela angielskiego 2 łyżki cząbru suszonego 2 łyżki tymianku suszonego łyżeczka maggi 2 łyżeczki sosu sojowego
Karczek w jednym kawałku. Robimy na nim głębokie nacięcia nożem, a w powstałych dziurach umieszczamy po ząbku czosnku. Z każdej strony, w miarę równomiernie. Następnie na rozgrzaną patelnię z oliwą wrzucamy nasz kąsek, obsmażamy z każdej strony, na średniej wielkości ogniu. Dobrze jest przykryć pokrywką w czasie smażenia, by nie mieć zatłuszczonego wszystkiego wokół.
W czasie smażenia w osobnym garnku szykujemy wodę (tak niecałe pół garczka), dodajemy wszystkie przyprawy (za wyjątkiem sosu sojowego), zagotowujemy. Gdy mięso mamy obsmażone przekładamy do garnuszka. Na maleńkim ogniu gotujemy mięsko, co jakiś czas obracając je, by w całości przesiąkło przyprawami. I podlewać co jakiś czas, gdy wody będzie coraz to mniej. U mnie to gotowanie trwało ok 1,5 godziny.
Następnie przekładamy mięsko na patelnię i przez cienkie sito przelewamy wywar. By był czysty, bez paprochów. Wywar dolewamy do mięska. Dusimy jeszcze jakąś godzinę, gdzie mniej więcej po 10 minutach pokroiłam duży kawał na małe kawałki. Nawet nie pokroiłam, a porozrywałam. Ja dusiłam pod przykryciem, co jakiś czas dolewając wody.
Gdy mięsko jest odpowiednio miękkie, odkładamy je na talerz. A z wywaru robimy sosik. Ja zarabiałam mąką żytnią, doprawiałam sosem sojowym i odrobiną maggi. Gdy sos jest odpowiedniej gęstości, dodajemy mięsko. A chwilę później możemy już pałaszować pyszny obiadek
Dawno nie jadłam lekkiej sałatki, ogólnie chodzi za mną sałatka grecka, ale to przy okazji. Zrobiłam więc sałatkę z tego co było w domu
1/2 główki dużej sałaty lodowej 1 duży ogórek zielony ok 15 szt pomidorków koktajlowych 1 pomidor normalny (brakło koktajlowych) 1 pierś z kurczaka pół paczki przyprawy gyros 1 łyżka pestek z dyni 1 łyżka ziaren słonecznika 1 łyżka jogomajo 120ml jogurtu naturalnego 2 łyżeczki przyprawy do tzatzyków (miał być w założeniu czosnek, ale nie miałam w lodówce)
Sałata lodowa na paseczki, ogórek w kostkę, pomidorki na ćwiartki. Pierś z kurczaka przesmażamy na odrobinie oliwy z 1/2 paczki przyprawy do gyrosa. Studzimy, dodajemy do sałatki. Do tego ziarna. Na koniec dodajemy sos zrobiony z jogomajo + jogurtu naturalnego + przyprawy do tzatzyków. Można również podawać osobno - będzie się lepiej prezentowało. Smacznego :)
Nacieramy przyprawami na godzinę przed wsadzeniem do piekarnika, zostawiamy w lodówce do przesiąknięcia przyprawami. Do piekarnika do miękkości, ja daję na 25 minut na 200stopni, potem skręcam na niższa :)
Przed wsadzeniem do piekarnika
W zestawie obowiązkowo młode ziemniaczki z koperkiem, i mizeria :)
Stary chleb, który niekoniecznie smakuje już rewelacyjnie w postaci zwykłej kanapki? Co z takowym zrobić? Grzanki, tosty, zapiekanki albo chleb w jajku. Ja tym razem postawiłam na zapiekanki.
Tradycyjnie gdy tylko pojawiam się z jedzeniem, mam automatycznie jedną zainteresowaną istotkę :)
Wieki mnie nie było. Brakowało mi tego miejsca i radości związanej z gotowaniem, z szykowaniem potraw. Jestem na powrót i mam nadzieję, że zostanę. Na obiad była lekka zupa, poza domem, więc po powrocie skleciłam coś treściwego.
8 plasterków szynki z indyka ok 10 pomidorków czereśniowych świeży koperek siemię lniane ziarenka odrobina maggi do smaku 2 jajka
Szynkę przesmażyłam na patelni bez tłuszczu, do tego pomidorki na kawałki pokrojone, wszystko zalane jajkami wymieszanymi z maggi, koperkiem i siemieniem. Mały ogień, pokrywka - trzymać aż się zetnie :)
Dietetyczna kinder mleczna kanapka w wersji straciatella
Mleczna kanapka
Skład - 2 łyżki otrębów owsianych (niemielonych) - 1 jajko - łyżeczka proszku do pieczenia (płaska) - 1 łyżka naturalnego serka homogenizowanego naturalnego - 1 łyżeczka syropu z agawy - dwie łyżeczki kakao gorzkiego odtłuszczonego
Bułeczka: Do małej miseczki wbijamy jajko, wsypujemy 2 łyżki otrąb, łyżeczkę proszku do pieczenia, syrop i czubatą łyżkę serka oraz kakao. Dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji - będzie ona lekko płynna. Ja przelewam do kwadratowego pojemniczka i na 3:40 minuty do mikrofalówki.
Masa Naturalny serek homogenizowany, 2 łyżeczki syropu z agawy, kostka gorzkiej czekolady pokrojona na kawałeczki, do tego dodajemy 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w odrobinie mleka, mieszamy.
Gdy bułeczka ostygnie przekroić na pół wzdłuż i wyłożyć lekko zgęstniałą masę pomiędzy. I do lodówki. Ja robiłam wieczorem i brałam następnego dnia do pracy. Mniam!