Blog > Komentarze do wpisu

Kilka słów o mnie.... o moim gotowaniu!

W ostatnim czasie dostałam kilka zapytań na facebooku oraz na maila o której zaczyna się mój dzień, o której się kończy, czy pracuję, skąd biorę siły i czas... Postanowiłam odpowiedzieć tutaj.
Blog to moja pasja, to moje hobby. To coś co daje mi radość, co sprawia mi wiele frajdy. Kilka osób myślało, że nie pracuję zawodowo, że zajmuję się córkami, gotowaniem, fotografowaniem i tyle. Niestety, nie jest to takie proste. Jestem pełnoetatowcem. Od poniedziałku do piątku pracuję w godzinach 8-16. Mój dzień najczęściej zaczyna się około godziny 5-5.30 rano. Z mojej własnej, nie przymuszonej woli. Przez około godzinę czasu po przebudzeniu zajmuję się blogiem. Obrabiam fotki, dodaję notki, szykuję przepisy. Zaglądam na blogi znajomych, albo sprawdzam co słychać w organizowanych przeze mnie akcjach. Następnie przychodzi czas dla mnie, szykowanie się, malowanie i czas dla mojego psiaka. Trochę zabawy, spacer. Spakowanie jedzenia do pracy, obudzenie dziewczynek. Wyszykowanie ich do wyjścia z domu. Kierunek przedszkole, albo tak jak teraz babcia (bo dziewczynki są chore). Przystanek, bus, kierunek praca, 8 godzin tam, powrót do domu. Zakupy, dom, spacer z psiakiem. Jak mąż ma drugą zmianę, najpierw odbiór dziewczynek,potem zakupy, dom, spacer z psem. Czas kiedy jestem w domu poświęcam całkowicie dziewczynkom. Bo jak wracam z pracy zostaje nam niewiele czasu do spędzenia razem. Przed 19 kąpiel, kolacja, bajki, a ok 20 czas do łóżek i ich sen. Usypiają same. W tym czasie ja sama znikam w kuchni, szykuję obiad na następny dzień, jedzenie do pracy itd. Na pełnych obrotach. Zdjęcia najczęściej wypadają w godzinach wieczornych,przy totalnie kijowym oświetleniu. W tygodniu wypada też również coś posprzątać. Zawsze coś się znajdzie, czy to pozamiatać, czy kurze zetrzeć, wyprać, poprasować... Gdy mąż pracuje na rano, później przychodzi czas dla Nas. Nim pójdziemy spać fajnie jest czasem trochę pobyć razem. Jestem również kobietą, lubię dbać o siebie. Mini domowe SPA od czasu do czasu, długa kąpiel, codzienna pielęgnacja, czy też choćby zadbanie o paznokcie i inne szczegóły. Mój dzień najczęściej zaczyna się o godzinie 5-5.30 a kończy ok północy. Fajnie jakby doba miała kilka godzin więcej, ale nie narzekam. Cieszę się z tego co mam, jak mam. Lubię to co robię.
Jestem szczęśliwa, jestem spełniona.
Najważniejsze jest odpowiednie zorganizowanie, rozplanowanie. Plan działania to podstawa.
Dla wszystkich tych, którym brakuje czasu, polecam odpowiednie jego rozplanowanie.
Dobranoc :) Teraz przyszedł czas dla męża!


Follow on Bloglovin

czwartek, 21 listopada 2013, basinepichcenie

Polecane wpisy

  • Mikołajkowo, urodzinowo!

    Kochani dla wszystkich, tych małych i dużych, tych którzy czują nadal w sobie dziecko, ale i nie tylko... Niech ten dzień będzie przepełniony radością, uśmieche

  • Resztówki kredek świecowych - pomysł na nowe kredki multikolorowe

    Foremki silikonowe, najlepiej takie do lodu. Piekarnik. I pomysł na to co zrobić z resztkami kredek świecowych :D Które najłatwiej byłoby wyrzucić, ciężko nimi

  • POTRZEBNE: wasze imprezowe hity!!!

    W sobotę robię swoją imprezę urodzinową (mikołajkowa dziewczyna ze mnie) wraz z imprezą urodzinową córki. I w chwili obecnej szukam inspiracji. Co jest waszym t

Komentarze
2013/11/21 22:55:58
Pracuś z Ciebie! :) Dobrze, że jesteś :) Bez Ciebie nie byłoby wielu fajnych przepisów! buźka!
-
2013/11/22 10:56:29
Podziwiam! Mam nadzieję, że kiedyś też będę potrafiła tak doskonale wykorzystywać czas i godzić wszystko :)
-
Gość: kasial80, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/11/22 11:27:49
Podziwiam Cię za to że przy takiej małej liczbie godzin na sen (5-6) masz energie
na to wszystko.
Ja jak nie pośpię 7-8godzin to chodzę nieprzytomna :-)
-
2013/11/22 12:19:09
KuchAsia:
Pracuś nie pracuś. Jak mam niezagospodarowany czas, to mam wrażenie, że ucieka mi on przez palce. Dziękuje za te słowa

Tu-tusia:
Im więcej masz na głowie, tym łatwiej zagospodarować czas :)

Kasial:
Czy tak mało godzin na sen? Ja znowu jak śpię dłużej to chodze cały dzień kopnięta :)
-
2013/11/22 14:17:29
Cała Basia, jedyna i wyjątkowa! Jak dobrze, że jesteś :)
-
2013/11/22 17:55:53
Basiu jestem pełna podziwu - ja też żyję pod dyktando zegarków i planów - chociaż jestem sangwinikiem i ciągle uczę się organizować czas a nie żyć w chaosie. Podziwiam szczególnie te poranne godziny wstawania - i cieszę się bardzo, że jesteś tak dobrą mamą - Twoje córeczki mają szczęście mieć taką mamę - uściski dla Ciebie i czekam na nowe przepisy :)
-
2013/11/22 19:16:42
Też przydałoby mi się parę dodatkowych godzin - czasami mam wrażenie, że doba jest zdecydowanie za krótka ;)
-
2013/11/22 19:49:54
Hehe...Basiu skąd ja to znam? Kiedyś takie pytania ...mnie irytowały, a teraz to się z nich śmieję. Bo jeśli ktoś tak myśli, że my całe dnie w kuchni lub na blogu tzn...że jest osobą strasznie niezorganizowaną i trzeba mu współczuć. To wszystko zależy od nas, jak potrafimy zaplanować dzień i co najważniejsze w takiej realizacji ...nie mieć pustych przebiegów.
Ja zaczynam zień o 6...praca, dom 120 m na głowie, rodzina do nakarmienia i chora teściowa pod moją opieką. Gotowanie codzienne zajmuje mi nie więcej jak 2 do 2,5 godziny. Szaleństwa tylko w weekend. Ja po 18...jestem tzw obrobiona i mam czas na bloga. Chcieć to móc...a nie siedzieć i narzekać. Jak mi ktoś mówi... zjadłbym naleśniki ale to tyle roboty i to stanie nad patelnią. :( ...to mi się nóż otwiera w kieszenie. Pozdrawiam :)
-
2013/11/22 22:03:39
Podziwiam Cię i szanuję.Myślę, że niejedna kobieta powinna brać z Ciebie przykład.Sama mam mnóstwo na głowie i wiem jak ważna jest organizacja, ale czasami potrafi mi coś zaszwankować;) Miło, że mimo tak wielu obowiązków znajdujesz czas na bloga, osobiście wyczekuje każdego nowego przepisu, ponieważ mamy bardzo podobne gusta smakowe, wiem, że się nie zawiodę.Pozdrawiam serdecznie i gratuluję umiejętności rozplanowania czasu, bo to bardzo ważna cecha w dzisiejszych zabieganych czasach.
-
2013/11/23 13:07:04
Moiquisourit:
Dziękuje kochana, miło czytać takie słowo. Ja też się cieszę, że jesteś I to tak intensywnie

Babaluca:
Też jestem sangwinikiem I dobrze mi z tym. Wiesz czasem chciałabym z siebie dać więcej, ale nie wszystko da radę ot tak pogodzić. I tak cieszę się, że nie jest tak źle z moją organizacją. Dziękuje za słowa odnośnie moich dzieci. Staram się być dobrą matką, wiadomo, że czasem I ja popełniam błędy,ale robię wszystko by było jak najlepiej.

Abbra:
Wiesz czasem marzy mi się posiedzieć w domu, ot tak po prostu, ale wtedy jakoś czas bardziej przecieka mi przez palce.

Elżbietadz:
Mnie ani nie irytują, ani nie śmieszą. Wiem jak wiele osób jest naprawdę mało zorganizowanych. I dla nich samo poradzenie sobie z obowiązkami domowymi to za wiele. Starają się, a tak czy siak jakoś średnio im to wychodzi. Ja to zawsze mówię, że za mało mają na głowie. Im masz więcej, tym bardziej I lepiej organizujesz wszystko. Też jestem zdania, że nia ma pustych przebiegów. W temacie naleśników czy innych prostych przepisów, to również znam takie osoby :D

Lullaby85:
Każdemu czasem coś zaszwankuje. Ja to się śmieję, że jak np w pracy zarządzę sobie, że wrócę do domu I nie będę robiła totalnie nic, że będę leżeć do góry brzuchem I odpoczywać, to zawsze, ale to zawsze mój dzień do samego końca jest mega intensywny. Mam nadmiar siły, którą trzeba spożytkować nagle gdy przekroczę próg domu, I ogrom pomysłów do zrealizowania. Jednak jak mam milion planów, to polegam.Padam, siadam I ruszyć mi się nie chce. Mała przekorność. Dziękuje za każde, ale to każde słowo. Są one dla mnie bardzo ważne :) Nie sądziłam, że będzie aż taki odzew na tą notkę. Miło :)
-
2013/11/23 14:14:05
Grunt to organizacja i silna wola w nas, by dawać z siebie więcej niż myślimy, że możemy dać... Prawda stara jak świat, dlatego często karcę siebie, że tak mało robię, że tak wiele rzeczy mi umyka. Podziwiam Cię za codzienną pracę, za te samodyscyplinę i umiejętność organizowania czasu tak, by za wszystkim sobie radzić. Niestety życie nie raz jest bardzo okrutne i chociaż robilibyśmy wszystko np. zmęczenie jednak bierze górę. Wiadomo najważniejsze to odpowiednie podejście... Życzę wytrwałości i dużo sił, byś dawała nam tyle radości, przepisów i jeszcze więcej Ci życzę zdrowia, bo ono jest najważniejsze :)
-
2013/11/23 16:04:22
Powiem krótko. Jesteś "debeściara" :)
-
2013/11/23 20:33:26
wow, Basiu jesteś wielka! Naprawdę świetna organizacja i energiczność w Tobie :) Podziwiam Cię szczególnie za to poranne wstawanie, mnie to chyba tylko pożar wywaliłby z łóżka o godzinie 5 rano ;)
Follow on Bloglovin


POLECAM
MÓJ NR 1
Camembert na fali
Camembert
MÓJ NR 2
Warkocz francuski
Warkocz francuski
MÓJ NR 3
Dietetyczne racuchy z kiwi Racuchy



NAPISZ DO MNIE:
basinepichcenie@blox.pl
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1374966_556196014452992_92401169_n.jpg



Używam



BIORĘ UDZIAŁ W AKCJACH:
Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne